Brytyjska Królowa po raz pierwszy w historii złożyła oficjalną skargę do brytyjskiego regulatora rynku wydawniczego, po tym jak The Sun ogłosił nieprawdziwe informacje dotyczące jej poparcia dla odejścia z Wielkiej Brytanii.

Buckingam Palace natychmiast sprostował te informacje, podkreślając, iż Królowa była i pozostanie politycznie neutralna, a decyzja w sprawie opuszczenia Unii Europejskiej należy do obywateli. Dzisiaj dowiadujemy się także, iż przedstawiciele rodziny królewskiej złożyli oficjalne zawiadomienie do IPSO (Independent Press Standards Organisation). Takie zawiadomienia były składane już w przeszłości, jednak tym razem po raz pierwszy w historii skarga została złożona w imieniu Królowej.

The Sun odmówił ujawnienia źródła swoich rewelacji. Ujawnił jedynie, iż takie same informacje uzyskał od dwóch osób, które miały uczestniczyć w spotkaniu podczas którego Królowa niepochlebnie wypowiadała się na temat Unii. Mówi się, iż spotkanie to miało mieć miejsce w… kwietniu 2011 roku. Mieli w nim uczestniczyć m.in. Nick Clegg i Tom McNally (obydwaj za pozostaniem w Unii), którzy zaprzeczyli jakoby byli źródłem The Sun. W spotkaniu uczestniczyli także Michael Gove oraz Cheryl Gillan (głosujący za odejściem w Unii), jednak odmówili komentarza w tej sprawie. Podczas spotkania Królowa miała „wyrazić obawy dotyczące przyszłości Unii Europejskiej”.

Skarga Bukcingam Palace dotyczy złamania etyki dziennikarskiej, która zakazuje publikacji nagłówków, które nie mają przełożenia w tekście. Wczorajsza pierwsza strona The Sun z napisem „Królowa wspiera Brexit” nie miała żadnego przełożenia w stosunku do samej treści artykułu, gdzie wspomniane było jedynie wyrażanie zaniepokojenia. Mimo to, według ekspertów, istnieje małe prawdopodobieństwo pozytywnego rozpatrzenia skargi. Choć oczywiście, może zadziałać magia Rodziny Królewskiej.

Istnieją plotki, według których kilka dni przed publikacją Michael Grove uczestniczył w ceremonii ślubu pomiędzy właścicielem The Sun, Robertem Murdochem a Jerry Hall. Możliwości źródeł tych rewelacji jest mnóstwo co oczywiście sprzyja powstawaniu kolejnych plotek i teorii spiskowych. Wobec tego wszelkie doniesienia należy przyjmować z przymrużeniem oka, a całej prawdy możemy nigdy się nie dowiedzieć. Jest jednak faktem, iż doniesienia The Sun, prawdziwe czy nie, zaowocowały wielką skazą na wizerunku rodziny królewskiej.