Brytyjski rząd potwierdził, że referendum dotyczące pozostania lub opuszczenia Unii Europejskiej przez Wielką Brytanię nie odbędzie się wcześniej niż przed końcem 2017 roku. Już dziś rozpoczęły się kampanie marketingowe, przeprowadzane są również wstępne sondaże wśród obywateli brytyjskich. Z ostatniego badania wynika, że 43% brytjczyków chce wyjścia z Unii Europejskiej, 40% jest przeciwko, a 17% nie posiada własnego zdania.

Zwiększone obawy o wyjście tego kraju z Unii Europejskiej doprowadziły do obniżenia przez agencję ratingową Standard & Poor’s w dniu 15 czerwca ratingu dla prognoz gospodarki Wielkiej Brytanii ze stabilnej na negatywną.

Wyjście największego wyspiarskiego kraju z Unii Europejskiej może stanowić zagrożenie dla brytyjskiej gospodarki , niewykluczone, że może także prowadzić do ogłoszenia niepodległości przez Szkocję. Pozbawienie dostępu do europejskiego rynku może odbić się bardzo negatywnie na wynikach przedsiębiorstw oraz na sytuacji Londynu jako centrum finansowego. W przypadku Brexitu, firmy brytyjskie skupiające się dotychczas na eksporcie muszą poradzić sobie z nałożeniem ograniczeń dotyczących handlu (np. Cła) ze strony państw europejskich. Rozwiązaniem tej sytuacji może być uzyskanie podobnego dostępu do rynku jaki posiada np. Szwajcaria lub Norwegia.

Jedną z konsekwencji Brexitu może być chęć opuszczenia Wielkiej Brytanii przez Szkocję, w przypadku kiedy Szkoci zdecydują się pozostać w Unii Europejskiej. Przewodnicząca Szkockiej Partii Nacjonalistycznej, Nicola Sturgeon zaproponowała głosowanie umożliwiające wystąpienie z Unii Europejskiej tylko wtedy gdy wszystkie kraje Wielkiej Brytanii tak zagłosują. W związku z odmową, Sturgeon zagroziła podjęciem kolejnych kroków niepodległościowych przez swoją partię.