Coraz więcej środowisk polonijnych jest przeciwko protestowi imigrantów w Wielkiej Brytanii

Jutro w Londynie ma się odbyć nieoficjalny protest imigrantów mieszkających i pracujących w Wielkiej Brytanii. Mają do nich dołączyć też Polacy. Ale coraz więcej środowisk polonijnych jest przeciw udziałowi w tej inicjatywie – pisze „Gazeta Polska Codziennie”.

Jak odnotowuje „GPC”, z dyskusji Polaków i komentarzy w mediach społecznościowych wynika, że do ostatniej chwili ludzie nie byli zdecydowani, co jutro zrobią.

Jan Żyliński, szlachcic polskiego pochodzenia i kandydat na burmistrza Londynu, nie opowiedział się po żadnej stronie. Wyraził jedynie pochwałę dla rosnącej aktywności polskiej społeczności – zauważa „Codzienna”.

W grupie zagorzałych zwolenników protestu jest m.in. Joanna Sokalska z sieci polskich klinik Polmedics na Wyspach. W geście solidarności z uczestnikami czwartkowego strajku placówki firmy zostaną tego dnia zamknięte.

Zdecydowanie przeciwne inicjatywie jest zaś Zjednoczenie Polskie w Wielkiej Brytanii, federacja zrzeszająca ponad 60 organizacji polonijnych. Jej prezes Tadeusz Stenzel zaznaczył w wydanym w środę oświadczeniu, że protest może zaszkodzić polskim pracownikom – relacjonuje „GPC”.