Wiadomo, że zasiłki powinny trafiać tylko do tych, którzy naprawdę ich potrzebują. Ale jak traktować osoby, które stają się „potrzebujące” na własne życzenie?

Taki zarzut można postawić 21-letniej Brytyjce Rochelle Coulson z New Milton (Anglia), która objada się, by „zabić nudę”, przez co waży już ponad 200 kg i jak twierdzi nie może przez to ani pracować ani schudnąć. Oficjalną przyczyną jej niezdolności do pracy jest „bezdech senny” spowodowany otyłością.

Teoretycznie nie powinien być on przeszkodą w wypełnianiu swoich obowiązków, ale… Brytyjka twierdzi, że często zdarzało jej się zasnąć w pracy, przez co kolejni niezadowoleni pracodawcy zwalniali ją. Przerywane epizodycznym zatrudnieniem okresy bezrobocia 21-latka umilała więc sobie jedzeniem „z nudów”. Taki tryb życia zaowocował 80 dodatkowymi kilogramami wagi w 4 lata!

Rochelle, która twierdzi, że z tego powodu wpadła w depresję, nie została wcale pozostawiona sama sobie. Jak sama przyznaje, różni lekarze starali się jej pomóc w walce z nadwagą zachęcając do schudnięcia. Na wszelkie próby pomocy kobieta miała jednak wymówki.

Odrzuciła pomysł przejścia na dietę, bo „potrzebowałaby do tego wykwalifikowanego dietetyka, który ułożyłby jej odpowiedni jadłospis i pilnował, żeby się go trzymała”. Zaoferowany darmowy karnet na siłownię również nie spotkał się z jej entuzjazmem, bo uczęszczanie na nią „byłoby dla niej zbyt bolesne”.

Co gorsza, otyła 21-latka powinna leczyć swoją przypadłość (bezdech senny) specjalną maszyną, która by ją zniwelowała. Ale nawet to dla Rochelle to już za dużo, bo wymagałoby pojawiania się co jakiś czas na kontroli w szpitalu, a Brytyjka zasypia w środkach komunikacji. Dla pogłębienia absurdu kobieta przyznaje, że „nie może jeździć do szpitala ze względu na stan zdrowia”.

Rochelle Coulson siedzi więc w domu, je, śpi i pobiera aż 3 rodzaje zasiłków – Personal Independence Payment, Employment and Support Benefit oraz dodatek na mieszkanie. W sumie dostaje dokładnie 18 712 funtów rocznie, co w kwestii przychodów stawia ją wyżej niż np. nauczycieli czy pielęgniarki w UK.