What have I done!?

Zła wiadomość dla Polaków przebywających w Wielkiej Brytanii. Oszukiwano nas przez lata. Teraz prawda wyszła na jaw. Koniec z czarnowidztwem, kształceniem jak wyłudzać i jak szybko i sprawnie zostać opłacanym przez brytyjski rząd bezrobotnym. Powiemy wam prawdę o Polakach w Wielkiej Brytanii.

Koniec kłamstw!

Jak uzyskać brytyjskie obywatelstwo? Jak walczyć o zasiłki? Kiedy można odmówić świadczeń imigrantom z krajów UE? Co robić, kiedy poczujesz się szykanowany? – to tylko kilka z tematów, poruszanych na stronach internetowych brytyjskiej polonii. To tematy, które powtarzają się na większości portali internetowych. Co więc zatem myśli człowiek, który planuje przyjazd do Anglii bądź dopiero co tu przybył?

– Że to państwo, w którym wykorzystanie systemu jest bardzo łatwe. Że nie trzeba nic robić, aby otrzymywać pokaźne zasiłki. Wystarczy zasilić rzeszę bezrobotnych, ściągnąć tutaj całą rodzinę, a państwo zapłaci. I w rezultacie będzie się żyło lepiej niż w Polsce. Skoro wszyscy tak piszą, znaczy, że to prawda – mówi 28-letnia Monika, która pół roku temu przyjechała do Londynu, zetknęła się z brytyjską rzeczywistością i wie, że na wyspach – jak w Polsce – trzeba mieć pomysł na biznes albo zakasać rękawy do ciężkiej pracy, aby utrzymać się na powierzchni.

LiarWedług teorii powielanych przez media polonijne statystyczny Polak, który za chlebem przybył do Wielkiej Brytanii jest darmozjadem, który zamierza tylko i wyłącznie wykorzystać brytyjski system. Skoro sami o sobie myślimy w ten sposób, trudno aby rodowici Brytyjczycy mieli podstawy, aby myśleć inaczej .

Faktycznie, Polacy w większości przybywają do Anglii, bo w Polsce trudno im się wybić, trudno znaleźć dobrze płatną pracę, bo Anglia i inne kraje, które wybierają dają im większą szansę. Jednak teoria, że celem nadrzędnym jest wykorzystanie systemu, wyciąganie zasiłków i ulg, jest z gruntu fałszywa.

– Od kiedy Polska znalazła się w Unii Europejskiej, jesteśmy tu pełnoprawnymi obywatelami. Odnosimy tutaj sukcesy i o tym powinny mówić i pisać media polonijne. Powinny wspierać zmianę w życiu i myśleniu Polaka, a nie podawać na tacy sposoby pozyskiwania dodatkowych funtów i zasilania rzeszy bezrobotnych w Wielkiej Brytanii – mówią Polacy na forach internetowych.

Dlaczego więc media polonijne okłamują Polaków, mamiąc funtami z brytyjskiego systemu? Dlaczego dają swoim rodakom fałszywą nadzieję, zamiast pokazywać przykłady osób, które nie przyjmują zasiłków od obcego rządu bo to obelga dla ich przedsiębiorczości, pracowitości i inteligencji?

– Bo może Polacy chcą być karmieni złudzeniami i tą fałszywą nadzieją. Może chodzi o statystyki czytelności tego typu artykułów. Skoro ludzie je czytają, znaczy że trzeba je powielać – nieważne że promują zły wizerunek Polaka za granicą – szuka odpowiedzi Jakub, polski przedsiębiorca z Oxfordu.

Prawda o brytyjskiej rzeczywistości jest inna niż podają media polonijne. Szansa na odniesienie sukcesu na Wyspach jest tutaj znacznie wyższa niż w Polsce. Jednak prawdziwa tajemnica owego sukcesu tkwi w Twojej głowie. Jeśli masz pomysł na biznes, masz pomysł na siebie, jesteś aktywny i przedsiębiorczy, a dodatkowo znalazłeś odwagę, by porzucić ojczyznę i zabrać swoje cztery litery i całą rodzinę do obcego kraju, to znaczy, że masz potencjał.

happy businessman because of profitable investment in poland staPrzestań czytać przesączone marazmem teksty o smutnym życiu Polaków w Wielkiej Brytanii, podnieś głowę do góry i odważnie spójrz w przyszłość.

To mówimy my – Pozytywni, a pracujących w polonijnych mediach dziennikarzy zapraszamy na praktykę do nas. Pokażemy Wam, jak postrzegać Polaka za granicą, jak o nim pisać i mówić. Niech słynna londyńska mgła nie zachodzi Wam więcej na oczy.

Bo Polak siłą jest. I basta!

Sylwia Jaśko!