Protestuje przeciwko zakazowi noszenia krótkich spodni. Skoro dziewczyny mogą nosić krótkie spódnice, to dlaczego chłopcy nie mogą odsłaniać nóg?

Ofiarą dyskryminacji padają zazwyczaj kobiety, geje, lesbijki, staruszki czy niepełnosprawni. Problem w tym, że nikt nie dostrzega faktu bardzo częstego dyskryminowania… mężczyzn. Tak, nam również nie jest łatwo, czego najlepszym przykładem jest ta historia.

Chris Whitehead

Chris Whitehead

W wielu szkołach obowiązuje zasada, że chłopcy muszą być zawsze ubrani w długie spodnie. Niezależnie od tego, czy na zewnątrz jest -20 stopni (i wtedy w takim stroju jest całkiem dobrze), czy +30 (kiedy naprawdę trudno to wytrzymać). Mają być długie i koniec.

Jeśli zaś chodzi o dziewczynki, te mają całą gamę możliwości. W ciepłych miesiącach swobodnie mogą założyć krótkie spódniczki i wtedy upał wydaje się bardziej znośny. Przeciw takiej nierówności wystąpił 12-letni uczeń z Wielkiej Brytanii, Chris Whitehead, który niedawno pojawił się w szkole w nietypowej stylizacji.

Zamiast długich spodni, które obowiązują chłopców, założył właśnie krótką spódniczkę. Skoro jest dozwolona dla dziewczyn, to dlaczego nie dla niego? Chłopiec twierdzi, że to jawna dyskryminacja. Jego zdaniem strój nieprzystosowany do warunków pogodowych wpływa negatywnie na koncentrację i zdolność uczenia się.

Swoim happeningiem chce zwrócić uwagę dyrekcji i nakłonić ją do wprowadzenia nowych, sprawiedliwych zasad. I choć może w takim stroju wygląda zabawnie, to jednak w pełni się z nim solidaryzujemy. Dobrze wiemy, co to znaczy siedzieć w długich spodniach przez kilka godzin, kiedy żar leje się z nieba.