Polska kuchnia podbija Wielką Brytanię. Prasa porównuje nas do Prowansji

Polskie sklepy na Wyspach coraz częściej odwiedzane są nie tylko przez Polaków. Sobotni „Observer” zamieścił tekst na temat rosnącej popularności polskiego jedzenia.

Polskie sklepy na Wyspach coraz częściej odwiedzane są nie tylko przez Polaków. Sobotni „Observer” zamieścił tekst na temat rosnącej popularności polskiego jedzenia.

Kabanosy i inne polskie wędzone kiełbasy, pierogi, gołąbki, bigos, żurek, barszcz, chłodnik, ogórki i kapusta kiszona, dżemy – polskie specjały zyskują coraz większe uznanie wśród Brytyjczyków.

Do polskich sklepów, nastawionych przede wszystkim na obsługę stęsknionych za polskim jedzeniem rodaków na wygnaniu, coraz częściej zaglądają także Anglicy. Pojawia się też coraz więcej polskich restauracji, które również zaczynają przyciągać niepolską klientelę.

Ostatnio do popularności polskiej kuchni przyczyniła się książka „In a Polish Country House Kitchen” pióra Anne Applebaum, prywatnie żony polskiego ministra spraw zagranicznych, Radosława Sikorskiego i autorki książek historycznych (za jedną z nich dostała nagrodę Pulitzera).

Polska kuchnia opisywana przez Applebaum bazuje na tradycyjnych smakach, jest prosta, a jednocześnie wyrafinowana. Rzeczywiście chyba może skutecznie konkurować z innymi popularnymi w Wielkiej Brytanii kuchniami – sama autorka artykułu w „Observerze” porównuje pod tym względem Polskę do Prowansji.

Nadeszła pora, by polska kuchnia pozbyła się niesprawiedliwej etykietki ciężkiego, niesmacznego jedzenia.