Będą wyjątki od planowanych ograniczeń przyznawania zasiłków w Wielkiej Brytanii – ogłosił wczoraj Lord Freud, rządowy doradca ds. świadczeń socjalnych.

Redukcja przyznawanych świadczeń socjalnych to jeden z rządowych priorytetów. W 2010 r. podczas konferencji Partii Konserwatywnej, George Osborne powiedział delegatom, że „nie ma rodziny, która powinna otrzymywać od państwa więcej niż przeciętna pracująca rodzina”. Polityk podkreślił, że już w 2013 r. nikt nie będzie mógł liczyć na więcej niż 26 tys. funtów dodatków państwowych rocznie. Oznacza to, że planowane cięcia dotkną około 50 tys. rodzin, redukując tygodniowe świadczenia każdej z nich o ok. 93 funty.

Tymczasem Lord Freud, osoba odpowiedzialna za reformy w systemie zasiłkowym, powiedział wczoraj w wywiadzie dla BBC, że rząd szuka nowych „zabezpieczeń” dla osób, które znajdują się w „wyjątkowo ciężkiej sytuacji”. – Przypatrujemy się rodzinom, które znalazły się w niecodziennym położeniu. Jeszcze w tym roku wprowadzimy nowe, nieobowiązujące wszystkich przepisy – oświadczył Lord Freud.

W „wyjątkowo ciężkiej sytuacji” znalazły się według Freuda rodziny wielodzietne. Oficjalne dane pokazują, że prawie 100 tys. ubiegających się o zasiłki posiada więcej niż czwórkę dzieci. Tymczasem autorzy radykalnych reform, uważają, iż ograniczenia sprawią, że obywatele zaczną „z głową” planować powiększenie rodziny. Dziennik Daily Mail, powołując się na informację od zaufanego źródła z gabinetu premiera, podał, że David Cameron „pozostaje wierny” cięciom świadczeń socjalnych.