Całkiem niedawno jeden z budowlanych ekspertów Paul Morell powiedział, że w ciągu najbliższych pięciu lat praktycznie każdy rządowy projekt budowlany będzie opracowywany na podstawie schematu 3D zwanego Building Information Modeling, w skrócie BIM. Już teraz wiemy, że schemat ten będzie dotyczył projektów o budżetach powyżej 50 mln funtów, niemniej Morell chce rozciągnąć BIM na znacznie mniejsze projekty. BIM ma wkroczyć żwawym krokiem w sferę małych i średnich przedsiębiorstw, a liczni eksperci rysują tu świetlana przyszłość. Zanim, więc napiszemy więcej wypada odpowiedzieć na kluczowe pytanie: czym jest BIM?

BIM to raczej nie pakiet software’u (oprogramowania), a nowy sposób wykorzystania oprogramowania już istniejącego w celu stworzenia adekwatnego i szczegółowego trójwymiarowego modelu projektu, do którego każda z zainteresowanych stron będzie miała wgląd. Schemat ten użyty umiejętnie pozwoli na bardzo znaczne oszczędności czasu i pieniędzy, a także zapobiegnie ewentualnym – co wydaje się nieuniknione – utarczkom technicznym między zaangażowanymi w projekt designerami. Po zakończeniu projektu BIM „pracować” będzie dla managerów budynków, ułatwiając im zarządzanie ewentualnymi remontami, czy naprawami. Jak widać, zjawisku warto przyjrzeć się bliżej, a niestety BIM nawet w środowisku brytyjskiej branży budowlanej pozostaje często mało znany. Tym przyjemniej jest naszemu zespołowi redakcyjnemu przybliżyć zagadnienia związane z BIM polskim branżowcom.

Na początek pytanie, które nurtuje każdego po pierwszy zainteresowaniu: ile to kosztuje? Jak już wspomniano – BIM to skuteczne metody wykorzystania tego, co już jest, a więc w tym przypadku odpowiedniego oprogramowania, toteż koszta skupią się przede wszystkim na szkoleniu personelu. Chris Gilmore, kierownik ds. design i marketingu firmy BAM twierdzi, że koszta te to około £10 000, jednak dodaje że niezbędna będzie tu również osoba koordynująca BIM. Jego macierzysta firma w BIM zainwestowała w tym roku £700 000, a do 2015 inwestycje w te metodę sięgną milionów. Wydaje się więc, że firma BAM wiąże ze schematem spore nadzieje, albo/i że im się to po prostu opłaca.

Niemniej, jak pisaliśmy wcześniej BIM jest jeszcze stosunkowo mało znany. Richard Brinley z Royal Institute of British Architects (RIBA) mówi: – Można śmiało powiedzieć, że tylko niewiele osób wykorzystuje BIM w pełni. Brimley nie wytrzasnął swoich twierdzeń „z księżyca”, a opiera je na przeprowadzonej przez RIBA ankiecie. Z 400 badanych we wrześniu i październiku zeszłego roku tylko 13% używało BIM, zaś aż 43% nie było świadomych, że taka metoda istnieje!

Spróbujmy, zatem nieco przybliżyć BIM, poprzez odpowiedzenie sobie na parę kluczowych pytań.

Ile da się zaoszczędzić?
Zwolennicy BIM twierdzą, że skutki widać już po paru miesiącach, a nie latach. Przedstawiciele firmy Capita Symonds twierdzą, że dzięki BIM zaoszczędzili £500 000 funtów poniżej 2% kosztów budowy. UK Cotractor’s Group mówią o oszczędnościach, co prawda nie w procentowym wymiarze dwucyfrowym, jednak podkreślają, że różnicę widać bardzo szybko.

Czy BIM ma wpływ na operatywność budynku?
To, że system zawiera szereg kompleksowych informacji powoduje, że budynkiem łatwiej jest zarządzać po ukończeniu budowy. – Budynek możesz traktować tak samo jak samochód, czy samolot. To tak jak regularny MOT, wtedy gdy trzeba, a nie zastanawianie i czekanie kiedy budynek się zawali. – mówi Joe Martin z grupy BIM w RIBA.

Co BIM znaczy dla QS?
QS – quantity surveyor to specjalista od kosztów, a dla niego BIM to po prostu mniej pracy, gdyż wiele spraw załatwią tu dane zawarte w schemacie, czy nawet wzięte z rysunku.

Co BIM daje wykonawcom?
Przede wszystkim zapobiega ciągłym zmianom w projekcie. Niemniej, jak podkreślają eksperci świadomość wśród wykonawców odnośnie BIM jest ciągle mała, a póki go zyskują tacy giganci jak np. Balfour Beatty.

Czy BIM działa w przypadku remontów?
Niektórzy twierdzą, że w przypadku tradycyjnych remontów koszty badań są nieopłacalne, niemniej niektóre z metod jak np. badania laserowe mogą być potem przydatne do rozwiązań energooszczędnych. – BIM nie zadziała w projekcie nienastawionym na oszczędzanie pieniędzy. – mówi Paul Morell. Jednak pytany o sprecyzowanie, jakie projekty ma na myśli mówi, że ciężko mu podać konkretne przykłady.

Jakie jest znaczenie BIM dla architektów?
Zdaniem Brinleya BIM dla architektów oznacza rewolucję: – To kompletnie zmieni start designu. Po prostu praca architektów będzie łatwiejsza, bo będą mieli model który można testować. Brinley podkreśla również to, że dzięki BIM zaoszczędzi się pieniądze i czas, praca projektantów będzie łatwiejsza, a metoda sprzyja kreatywnym architektom, a nie jak sadza niektórzy przyciągać będzie do branży designerskie miernoty. – Ponieważ będzie można przetestować wiele rzeczy na bardzo wczesnym stadium procesu, to klienci i wykonawcy podejmą ryzyko dlatego że to, że projekt zadziała da się udowodnić błyskawicznie. – kwituje.

Oczywiście, pytań można postawić jeszcze więcej, niemniej już z tych powyższych wyłania się – chyba dość pozytywny –obraz Building Information Modeling. Może, więc warto spróbować?

Artur Wielgus
Źródło: Building