Zima marzeń to gwarancja śniegu i malowniczych widoków. Jak w Szwajcarii, gdzie 48 czterotysięczników wznosi się ku niebu.
To europejski rekord. Duże wysokości i liczne lodowce zapewniają doskonałe warunki śniegowe w ponad 200 ośrodkach sportów zimowych przez cały długi sezon. Aż 29 ośrodków położonych jest na wysokości co najmniej 2800 m n.p.m. To znacznie wyżej, niż w pozostałych krajach alpejskich. Ale to nie koniec rekordów – 10 najwyżej położonych szwajcarskich ośrodków zimowych leży przeciętnie 370 m wyżej w porównaniu z pozostałymi krajami alpejskimi.

Miłośnicy sportów zimowych mają do dyspozycji imponującą liczbę 7300 kilometrów tras zjazdowych w całym kraju. Sezon rozpoczyna się w wyżej położonych ośrodkach z reguły w listopadzie, a kończy w ostatnich dniach kwietnia. Już w połowie października ruszył wyciąg na szczyt Corviglia w St. Moritz. Jak wszędzie w Alpach pełnia sezonu przypada na okres świąteczno-noworoczny. Na początku stycznia ceny spadają, aby osiągnąć swój kolejny szczyt w trakcie ferii zimowych zaczynających się pod koniec miesiąca. Od marca, a przede wszystkim po świętach wielkanocnych można szukać bardziej korzystnych ofert.

Wallis

Położenie na południu Szwajcarii wzdłuż doliny Rodanu, niemal wszystkie szwajcarskie czterotysięczniki z najsłynniejszym Matterhornem na czele, liczne lodowce i poczerniałe od słońca drewniane domy to najważniejsze cechy charakterystyczne tego regionu. Tutejsze ośrodki sportów zimowych, jak Zermatt, Crans Montana, Saas Fee, czy tereny narciarskie, jak 4 Doliny z Nendaz i Verbier lub Portes du Soleil (Bramy Słońca) znane są chyba większości miłośników zjazdów na śniegu.

Do Wallis najszybciej można dojechać z lotnisk w Zurychu i Genewie. Od prawie dwóch lat dojazd pociągiem z lotniska w Zurychu dzięki najdłuższemu, 35 km, tunelowi na lądzie jest krótszy o godzinę i np. do Zermatt czy Saas Fee nie zajmie więcej, niż 3,5 godz., w tym jedna przesiadka. Aby dojechać samochodem należy skorzystać z transportu na platformach kolejowych na trasie tunelu Kandersteg-Goppenstein, które w sezonie kursują nawet co 15 min.

Najwyżej położone tereny narciarskie w Alpach rozciągają się w pobliżu szczytu Klein Matterhorn w Zermatt na wysokości prawie 3900 m n.p.m. Sezon rozpoczyna się tutaj pod koniec listopada i trwa do końca maja, a praktycznie przez cały rok – dzięki lodowcowi Theodul na nartach można jeździć także latem. Matterhorn Ski Paradise rozciąga się od szczytu Rothorn, przez Gornergrat, Klein Matterhorn (3883 m n.p.m.) do Schwarzsee, a po drugiej stronie – do włoskiej Cervinii. 6-dniowy, międzynarodowy skipass kosztuje 367 CHF (ok. 1000 PLN), a dzieci do 9 lat (w soboty do 16) szusują bezpłatnie. Na szczyt z dwiema przesiadkami dojeżdża kolejka linowa, a cała podróż trwa ok. 40 min. Z pewnością warto – panorama złożona z 38 czterotysięczników Alp szwajcarskich, włoskich i francuskich jest jedyna w swoim rodzaju. Dodatkową atrakcją jest najwyżej na świecie położona grota lodowcowa pełna lodowych, podświetlanych figurek. W dół do wioski prowadzi najdłuższa w Europie trasa zjazdowa o długości 17 km.

Zermatt jest pełen stylowych hoteli i drewnianych domów i mimo wielkiej popularności wśród gości z całego świata zachował idylliczny charakter. Miejscowość jest wolna od ruchu samochodowego. Pojazdy należy pozostawić na parkingu w Täsch (6 km przed miejscowością) i przesiąść się na pociąg lub bryczkę.

Cztery Doliny (4 Vallées) z 412 km tras to teren obejmujący wioski Verbier, Veysonnaz, Nendaz, La Tzoumaz i Thyon. Góruje nad nim szczyt Mont Fort (3330 m n.p.m.). Szczególną uwagę warto zwrócić na Nendaz, położone na płaskowyżu ponad Doliną Rodanu z niezwykle malowniczym widokiem na Alpy. Wioska wyspecjalizowała się w pobytach rodzinnych i najwięcej miejsc noclegowych oferowanych jest tutaj w apartamentach. Nendaz jest także stolicą rogu alpejskiego i dla turystów organizowane są kursy gry na tym instrumencie. 6-dniowy skipass na cały region to wydatek 343 CHF (ok. 943 PLN). Nowością jest wyciąg Tortin-Gentianes z nową, awangardową kabiną dla 120 osób. Kolejki i wyciągi kursują od połowy grudnia, a sezon trwa do końca kwietnia.

Gryzonia

W największym regionie sportów zimowych w Szwajcarii w 45 ośrodkach do wyboru jest 1800 km tras zjazdowych, tyle samo tras dla biegów narciarskich i 60 km tras dla zjazdów na sankach. Oprócz słynnych na cały świat kurortów, jak St. Moritz, Davos, Arosa czy Laax, znajdują się tutaj także idylliczne wioski. Jako jedyny kanton w Szwajcarii posiada aż 3 języki urzędowe: niemiecki, włoski i retoromański.

Kolebką zimowej turystyki jest St. Moritz, jeden z najsłynniejszych i najbardziej ekskluzywnych zimowych kurortów na świecie. Położony na wysokości 1800 m n.p.m. w Górnej Engadynie ciągnącej się nad górnym biegiem rzeki Inn liczy tylko 5000 stałych mieszkańców. Swoją karierę zimowego ośrodka zawdzięcza podstępowi właściciela hotelu Kulm, Johannesowi Badruttowi. Otóż zachęcił on w 1864 roku swoich gości z Anglii, aby również przybyli do St. Moritz zimą. Mogli mieszkać u niego za darmo, a gdyby im się nie spodobało – miał zwrócić koszty podróży. Anglicy zostali od Bożego Narodzenia do Wielkanocy i tak rozpoczęła się tutaj zimowa turystyka. St. Moritz było pionierem także w innych dziedzinach. W 1878 zapalono tutaj pierwszą żarówkę w Szwajcarii, w 1935 zainstalowano pierwszy wyciąg narciarski i dwukrotnie organizowano zimowe Igrzyska Olimpijskie. Słońce nad St. Moritz świeci podobno przez 322 dni w roku, a miejscowy, szampański klimat jest już legendarny. Niepowtarzalnego uroku dodaje też jezioro Moritzer (Lej da San Murezzan), na którego zamarzniętej tafli rozgrywane są zawody w polo.

Z 350 km tras zjazdowych oraz 56 wyciągami region sportów zimowych Engadine St. Moritz (1750–3030 m n.p.m.) należy do największych i najbardziej urozmaiconych w Szwajcarii. Miejscowe szczyty mają swoją specjalizację. Corviglia to klasyczny szczyt z perfekcyjnie przygotowanymi trasami. Na Diavolezzę jeździ się, aby podziwiać i być podziwianym. Corvatsch stał się ulubionym miejscem freeridowców. 6-dniowy skipass kosztuje 355 CHF(ok. 975 PLN). Sezon zimowy kończy się pod koniec kwietnia. Wprawdzie ze znalezieniem atrakcyjnych cenowo miejsc w St. Moritz mogą być problemy, ale w okolicznych wioskach jest to już bardziej realne. Warto też zapoznać się z pakietami Tophit.

Kolejnym słynnym kurortem jest Davos. Miejscowy region sportów zimowych składa się z pięciu terenów narciarskich: Parsenn/Gotschna, Jakobshorn, Pischa, Madrisa i Rinerhorn rozciągających się po obu stronach doliny na wysokości do 2844 m. Łączna długość tras to 305 km, a 6-dniowy skipass kosztuje 300 CHF (ok. 825 PLN). Najdłuższy zjazd liczy 16 km (Weissfluhjoch – Küblis). Na Madrisie w tym sezonie otworzono dziecięcy park rozrywki Madrisaland. W Davos ciekawostką jest ponowne uruchomienie małego terenu narciarskiego Schatzalp przy hotelu o tej samej nazwie, uwiecznionym w dziele Tomasza Manna, „Czarodziejska Góra” (obowiązuje oddzielny skipass). Pobliski, położony najwyżej w Europie browar Monstein, to „last beer stop before heaven”.

W Savognin miłośnicy śniegu znajdą 80 km szerokich trasy i park, gdzie można testować modne urządzenia do zjazdów, jak airboard czy skifox. Sezon gwarantowany jest do połowy kwietnia, także za sprawą sztucznego naśnieżania, w którym ośrodek ma najdłuższe doświadczenie w Szwajcarii. Tereny narciarskie sięgają szczytu Piz Martegnas, do 2713 m n.p.m.. 6-dniowy skipass kosztuje 254 CHF (ok. 698 PLN). Dodatkowymi atrakcjami jest naturalny tor łyżwiarski o długości 3 km w Dolinie Albula oraz Schlittada, czyli nocne zjazdy na specjalnych sankach.

Mekką snowboardzistów i numerem 1 dla freestylowców jest Laax z 220 km tras sięgającymi wysokości 3000 m, dwiema monsterpipes, parkiem snowboardowym i trasą testową.

Region Jungfrau

Doskonałą bramą wypadową do Regionu Jungfrau jest Interlaken, elegancki kurort z widokiem na słynną trójcę szczytów, Eiger, Mönch i Jungfrau. Trzy tereny narciarskie: Grindelwald-First, Kleine Scheidegg-Männlichen i Mürren–Schilthorn położone są blisko siebie i łatwo można do nich dojechać pociągiem czy autobusem w ramach skipassu.

Miłośnicy zjazdów mają w regionie Jungfrau Winter do dyspozycji 213 km tras rozciągających się do wysokości niemal 3000 m n.p.m.. Na uwagę zasługuje trasa zawodów Inferno w (Schilthorn – Lauterbrunnen), gdzie w styczniu rozgrywane są zawody przyciągające niemal 2000 uczestników. W ciągu sezonu każdy może zmierzyć się z tą niesamowicie trudną trasą, która wymaga pełnej koncentracji nie tylko przy stromym zjeździe Gleiterstück czy przy odcinku Kanonenrohr prowadzącym przez las. Sezon narciarski trwa do połowy kwietnia, a 6-dniowy skipass kosztuje 246 CHF (ok. 676 PLN).

Nieformalną zimową stolicą tego regionu jest tętniące życiem Grindelwald, nad którym wznosi się słynna, północna ściana Eigeru. W Wengen i Mürren ruch pojazdów jest zakazany. W sezonie uruchomione zostają 3 nowe wyciągi, w tym na Kleine Scheidegg. Najnowszą atrakcją jest tzw. „First Flieger” – nawet cztery osoby mogą równolegle sunąć na linie ze szczytu First do Schreckfeld. Przejazd 800 m odcinka trwa 45 s, a maksymalna wysokość lecącego nad ziemią to 45 m.

Region Jeziora Genewskiego

Po północno-wschodniej stronie Jeziora Genewskiego rozciąga się region sportów zimowych z ponad 70 kolejkami i wyciągami oraz 225 km tras zjazdowych sięgającymi wysokości 3000 m n.p.m. 6-dniowy skipass kosztuje 283 CHF (ok. 778 PLN). Na Glacier 3000 powyżej Les Diablerets, gdzie podobno diabły grają w kręgle, można jeździć na deskach do początków maja. Można też zjechać na drugą stronę do słynnego, wręcz snobistycznego kurortu Gstaad (oddzielny skipass). W ośrodkach sportów zimowych w Alpach Regionu Jeziora Genewskiego (Leysin, Les Diablerets, Les Mosses, Villars, Château-d’Oex) dzieci do 9 lat jeżdżą na nartach gratis, w licznych hotelach także nocują bezpłatnie w pokoju z rodzicami. Ciekawostką jest obrotowa restauracja Kuklos w Leysin zaprojektowana przez słynnego, szwajcarskiego architekta, Mario Botta. Z jej tarasu rozpościera się niesamowity widok na Jezioro Genewskie, a od tego sezonu obraca się dzięki energii gromadzonej w bateriach słonecznych.