Liczba zarażonych wirusem HIV na Czarnym Lądzie jest dziesięciokrotnie większa wśród homoseksualistów niż wśród osób heteroseksualnych – wynika z raportu opublikowanego w piśmie „The Lancet”.

Za przyczynę tej dysproporcji autorzy raportu – naukowcy z Uniwersytetu Oksfordzkiego – uważają silne uprzedzenia wobec homoseksualistów. Dyskryminacja i prześladowanie prowadzą do izolacji, a to z kolei – do ryzykownych zachowań seksualnych. Jak piszą autorzy, przewaga nosicieli HIV wśród homoseksualistów wyrasta z „kulturowej, religijnej i politycznej niechęci” oraz ma związek z tym, że homoseksualistów wciąż nie uznaje się za równoprawnych obywateli.

Naukowcy podkreślają, że niezbędne jest przeznaczenie większych środków na zapobieganie HIV, a także położenie większego nacisku na edukację społeczeństwa. Tym bardziej, że ryzyko nie ogranicza się tylko do mężczyzn – w dużym stopniu zagrożone są również kobiety, których partnerzy współżyją z innymi mężczyznami.

„Wielu mężczyzn ukrywa swoją orientację, bierze ślub i wychowuje dzieci, choć wciąż sypia z innymi mężczyznami. Większość z nich wie, że mogą się zarazić HIV podczas stosunku z kobietą, jednak niewielu zdaje sobie sprawę, że mogą zarazić się także podczas stosunku z mężczyzną” – mówi George Kanuma, aktywista walczący o prawa homoseksualistów w Burundi.

Według danych oenzetowskiej agencji UNAIDS, na całym świecie 33 mln osób jest zarażonych wirusem HIV, z czego około 70 proc. mieszka w Afryce Subsaharyjskiej.

źródło: PAP