Samolot Airbus A310, należący do jemeńskich linii lotniczych, rozbił się na Oceanie Indyjskim. Ekipy poszukiwawcze dostrzegły juz pierwsze ciała ofiar katastrofy. Niektóre z nich zostały już wyłowione – informuje TVN24.
Samoloty, prowadzące poszukiwania jemeńskiego Airbusa A310-300, zlokalizowały szczątki maszyny. Jemeńskie źródła poinformowały też o znalezieniu ciał ofiar katastrofy – nie podano jednak szczegółów.
Więcej na ten temat

– Nie mamy żadnych informacji na temat pasażerów i załogi – zakomunikował w stolicy Komorów, Moroni, Ibrahim Kassim – przedstawiciel regionalnego urzędu ds.bezpieczeństwa lotów w Afryce i na Madagaskarze(ASECNA).

Jemeński samolot ze 153 osobami na pokładzie leciał z Sany do Moroni. Do katastrofy doszło tuż przed planowanym lądowaniem. Samolotem leciało 142 pasażerów – w tym troje małych dzieci – i 11 członków załogi. Większość pasażerów stanowili Komorczycy i Francuzi. Wg. AFP na pokładzie było 66 obywateli francuskich.

W momencie katastrofy w regionie panowała bardzo zła pogoda. Według portalu internetowego BBC, piloci podobno usiłowali lądować, jednakże z niewyjaśnionych przyczyn nie doszło do manewru i samolot zawrócił znad lotniska i wkrótce znikł z radarów.

W poszukiwaniach uczestniczą dwa francuskie wojskowe samoloty i jeden okręt.

Samolot wystartował ze stolicy Jemenu, Saany, po czym rozbił się w rejonie archipelagu Komorów na godzinę przed osiągnięciem celu podróży.

Jak na razie nie ma doniesień na temat możliwych przyczyn wypadku.

Katastrofa jemeńskiego Airbusa to drugi w tym miesiącu wypadek tego typu maszyny. Do pierwszej tragedii doszło 1 czerwca gdy francuski Airbus wpadł do oceanu, po tym jak wystartował z lotniska w Brazylii. W katastrofie tej śmierć poniosło 228 osób.

żródło:CNN/TVN24/PAP