3
September , 2010
Friday

NaszeWyspy.co.uk

Polacy w Anglii, Szkocji, Walii i Irlandii

Czerwiec, 2009

Katastrofa Airbusa na oceanie – wyłowiono pierwsze ciała ofiar

30 czerwca 2009 Tagi: , , ,

Samolot A310, należący do jemeńskich linii lotniczych, rozbił się na Oceanie Indyjskim. Ekipy poszukiwawcze dostrzegły juz pierwsze ciała ofiar katastrofy. Niektóre z nich zostały już wyłowione – informuje TVN24.
Samoloty, prowadzące poszukiwania jemeńskiego Airbusa A310-300, zlokalizowały szczątki maszyny. Jemeńskie źródła poinformowały też o znalezieniu ciał ofiar katastrofy – nie podano jednak szczegółów.
Więcej na ten temat

- Nie mamy żadnych informacji na temat pasażerów i załogi – zakomunikował w stolicy Komorów, Moroni, Ibrahim Kassim – przedstawiciel regionalnego urzędu ds.bezpieczeństwa lotów w Afryce i na Madagaskarze(ASECNA).

Jemeński samolot ze 153 osobami na pokładzie leciał z Sany do Moroni. Do katastrofy doszło tuż przed planowanym lądowaniem. Samolotem leciało 142 pasażerów – w tym troje małych dzieci – i 11 członków załogi. Większość pasażerów stanowili Komorczycy i Francuzi. Wg. AFP na pokładzie było 66 obywateli francuskich.

W momencie katastrofy w regionie panowała bardzo zła pogoda. Według portalu internetowego BBC, piloci podobno usiłowali lądować, jednakże z niewyjaśnionych przyczyn nie doszło do manewru i samolot zawrócił znad lotniska i wkrótce znikł z radarów.

W poszukiwaniach uczestniczą dwa francuskie wojskowe samoloty i jeden okręt.

Samolot wystartował ze stolicy Jemenu, Saany, po czym rozbił się w rejonie archipelagu Komorów na godzinę przed osiągnięciem celu podróży.

Jak na razie nie ma doniesień na temat możliwych przyczyn wypadku.

Katastrofa jemeńskiego Airbusa to drugi w tym miesiącu wypadek tego typu maszyny. Do pierwszej tragedii doszło 1 czerwca gdy francuski wpadł do oceanu, po tym jak wystartował z lotniska w Brazylii. W katastrofie tej śmierć poniosło 228 osób.

żródło:CNN/TVN24/PAP

Warto przeczytać

Elżbieta II zabiega o „dramatyczną podwyżkę”

29 czerwca 2009 Tagi: , , ,

Po raz pierwszy od 20 lat Elżbieta II ubiega się o podwyżkę w ramach tzw. listy cywilnej, czyli dorocznego przydziału środków w stałej wysokości na utrzymanie dworu, wydawanie bankietów i opłacenie pensji dworzan.
Tygodnik „Sunday Times” powołujący się na źródła rządowe donosi, że przedstawiciele dworu powiadomili resort finansów, iż zabiegają o „dramatyczną podwyżkę”, ponieważ musieli sięgnąć do rezerw i dokonać cięć, a w 2012 roku Elżbieta II będzie obchodzić diamentowy jubileusz – 60-lecie objęcia tronu, a więc wydatki wzrosną.

Liberalny poseł Norman Baker sądzi, iż „występowanie z wnioskiem o podwyżkę ze strony jednej z najbogatszych rodzin w państwie, w okresie, gdy poddani mają trudności z regulowaniem rachunków na bieżąco, jest dowodem braku społecznej wrażliwości”.
REKLAMA

Według niego rodzina królewska będzie musiała wykazać, iż dobrze gospodarowała posiadanymi środkami i udostępniać rachunki w oparciu o ustawę o swobodnym dostępie do informacji tak samo, jak każda inna instytucja publiczna w państwie.

Konserwatywny poseł Richard Bacon z komisji wydatków publicznych Izby Gmin sądzi, iż dwór występując o podwyżkę musi zaproponować coś w zamian np. w jeszcze szerszym zakresie udostępnić Pałac Buckingham zwiedzającym.

Nowa lista cywilna, której wysokość ustalana jest raz na 10 lat w porozumieniu dworu z rządem wejdzie w życie od stycznia 2011 roku. Lista ma rangę ustawy parlamentarnej – w 1990 roku jej wysokość ustalono na 7,9 mln funtów rocznie, a w 2000 roku przedłużono ją w tej samej wysokości na kolejne 10 lat.

Lista powstała w 1760 roku, gdy ówczesny monarcha Jerzy III zrzekł się przychodu z domen królewskich w zamian za roczną płatność od ministerstwa finansów w stałej wysokości.

Elżbieta II czerpie również dochód z księstwa Lancaster obejmującego 18,7 tys. hektarów gruntów różnej kategorii w Anglii i Walii, nieruchomości i innych aktywów. Dobra te tworzą fundusz powierniczy, z którego korzysta monarcha jako tytularny książę (księżna) Lancasteru dla sfinansowania swoich osobistych wydatków.

Wniosek o podwyżkę dla Elżbiety II zbiega się w czasie ze skandalem na tle parlamentarnego systemu refundacji, który był wstrząsem dla brytyjskiego politycznego establishmentu i zapewne zostanie odebrany jako kontrowersyjny.

Monarchia kosztuje brytyjskiego podatnika blisko 100 mln funtów rocznie z czego ok. 50 mln funtów to koszty bezpieczeństwa. Przychód z dóbr korony, który trafił do skarbu państwa w ubiegłym roku wyniósł ok. 211 mln funtów.

źródło:PAP

Warto przeczytać

Syn Michaela Jacksona był świadkiem śmierci ojca

Joe Jackson, ojciec Michaela Jacksona, udzielił w niedzielę wywiadu, w którym podkreślał, iż nie wierzy, że stres związany ze zbliżającymi się koncertami, mógł przyczynić się do śmierci króla popu. Informacje o okolicznościach tragedii przekazał mediom także biograf Jacksonów – Stacy Brown. Ujawnił on, iż świadkiem wydarzeń był Prince Michael Joseph Jackson.

- Michael był największą supergwiazdą na świecie i w historii – mówił Joe Jackson w rozmowie z Fox News. – Wszyscy go kochali – dodawał.

Joe Jackson jest przekonany, że jego syn „po śmierci będzie większy, niż za życia”. Nestor Jackson 5 „żałuje, że nie może zobaczyć wylewu uczuć, jaki nastąpił po jego śmierci”.

- Bardzo tęsknimy za Michaelem. Słowa nie są w stanie opisać naszego bólu. Ale Michael nie chciałby, abyśmy się teraz poddali. Chcemy podziękować wszystkim tym, którzy nas wspierają, lojalnym fanom z całego świata. Michael bardzo Was kochał. Nie rozpaczajcie, ponieważ Michael będzie żył w każdym z Was. Przekazujcie dalej jego przesłanie, bo tego właśnie by chciał. Nie uginajcie się, idźcie dalej, a spuścizna po nim będzie wieczna – przeczytać możemy z kolei w oficjalnym oświadczeniu rodziny Jacksonów, które trafiło do mediów w weekend.

Stacy Brown, biograf Jacksonów, który od czwartku rozmawia z członkami rodziny, zdradził, iż świadkiem śmierci Michaela Jacksona był jego syn – „Prince” Michael Joseph Jackson. – Prince myślał, że jego tata był po prostu sobą i błaznował. Ale to nie były żarty. To działo się naprawdę. Chłopiec widział dramatyczne próby ratowania piosenkarza – zdradza Brown.

- Prince był oszołomiony. Wpadł w trans. Po prostu obserwował sytuację – dodaje biograf. – Nie poruszał się, tylko rozglądał. Nie dochodziło do niego, co się dzieje – mówi dalej Brown.

Biograf ujawnia, iż powiedziano mu, że do tragedii doszło w salonie wynajmowanej za 100 tysięcy dolarów miesięcznie nieruchomości w . W pomieszczeniu przebywali, oprócz 12-letniego chłopca, doktor Conrad Murray, przyjaciel i menadżer piosenkarza Frank DiLeo oraz ochroniarz Tippy.

W sobotę instytut medycyny sądowej przekazał rodzinie Jacksonów ciało zmarłego idola. Sekcja zwłok przeprowadzona w piątek – jak poinformował rzecznik koronera Craig Harvey – nie pozwala na razie na definitywne orzeczenie przyczyny zgonu.

Zdaniem Harveya potrzebne są dodatkowe testy, które potrwają kilka tygodni. Urząd podkreślał jednak, że nic nie wskazuje, aby do zgonu doszło w następstwie urazu lub przestępstwa.

Nieoficjalnie przypuszcza się, że Jackson zmarł na atak serca wywołany wstrzykniętym mu demerolem – silnym narkotykiem o działaniu podobnym do morfiny. Gwiazdor brał liczne leki antydepresyjne i przeciwbólowe.

Rodzina Michaela Jacksona wciąż próbuje porozumieć się w kwestii pogrzebu. Nie jest na razie jasne, czy będzie to skromna, prywatna ceremonia, czy też masowa uroczystość, otwarta dla publiczności.

Źródło bliskie rodzinie piosenkarza, cytowane przez AP, poinformowało, że choć nie utrzymywał kontaktów z najbliższymi, to dość regularnie rozmawiał ze swoją matką Katherine i na krótko przed śmiercią widział się ze swoim ojcem Josephem. Pozostali członkowie rodziny, w tym siostra Janet, piosenkarka, nie rozmawiali z Michaelem w ostatnim czasie.

źródło;onet.pl/AP/Fox.news.com/mtv.com, Daga

Warto przeczytać

Zwrot za bilety na koncerty Jacksona – będzie kłopot

29 czerwca 2009 Tagi: , , ,

Organizatorowi serii koncertów Michaela Jacksona w londyńskiej O2 Arena, firmie  AEG Live grozi zapaść finansowa. W grę wchodzą miliony funtów, które po śmierci gwiazdora trzeba zwrócić fanom.
W najbliższych dniach AEG ogłosi zasady i warunki zwrotów pieniędzy, które fani Jacksona wydali na bilety na koncerty gwiazdora. Firma zaapelowała do posiadaczy ów o to, aby odnaleźli potwierdzenie zakupu lub inny dokument, stwierdzający ważność transakcji.

Bilety na koncerty Jacksona w Londynie kupiło około 800 tysięcy osób. W sumie kosztowały one ponad 52 miliony funtów. Sama AEG Live wydała już 30 milionów na produkcję koncertów.
REKLAMA

Nieoficjalnie mówi się, że AEG, która jest właścicielem O2 Arena, ubezpieczyła tylko pierwszych 10 koncertów Jacksona. Ponoć firmy ubezpieczeniowe nie wierzyły, że Jackson był w stanie przetrwać wszystkie 50 występów.

Nie powinno być problemów ze zwrotem ów zakupionych bezpośrednio u organizatora cyklu „That’s it”. Podkreśla się przy okazji, że ci, którzy kupili bilety z innych źródeł, w tym także w serwisie aukcyjnym Ebay, mogą nie mieć żadnych praw do zwrotu i po prostu stracili swoje pieniądze.

Pod uwagę bierze się także wymianę ów na koncert innego artysty. Niemniej AEG przyznaje, że trudno będzie znaleźć kogoś o takim statusie jak Jackson, kto zagrałby 50 koncertów w jednym miejscu.

Związki zawodowe także wyrażają swoje zaniepokojenie zaistniałą sytuacją, ponieważ wraz z odwołaniem serii koncertów Michaela Jacksona, zwolnione zostały tysiące osób, zatrudnione do obsługi każdego z wydarzeń.

źródło:goniec.com

Warto przeczytać

Ciało Jacksona przeniesione w nieznane miejsce

Ciało Michaela Jacksona zostało przeniesione z biura lekarza sądowego w do zakładu pogrzebowego – czytamy w serwisie CNN.
Rodzina Jacksona poprosiła policję, by jej przedstawiciele nie upubliczniali wiadomości na temat miejsca, do którego zostało przeniesione jego ciało.

- Prosimy, by opinia publiczna uszanowała życzenie rodziny – powiedział zwracając się do dziennikarzy zastępca lekarza sądowego Ed Winter. – Wszyscy opłakują go na swój własny sposób – dodał.

Władze w poinformowały wcześniej o zakończeniu autopsji zwłok Michaela Jacksona. Oficjalny raport o przyczynie jego śmierci, który zapowiadano tego dnia, będzie ogłoszony dopiero za kilka tygodni.

Jak wyjaśnił na briefingu rzecznik urzędu lekarza sądowego, Craig Harvey, opóźnienie wynika z konieczności przeprowadzenia dodatkowych testów, na co potrzeba jeszcze 4-6 tygodni.

źródło:BBC/onet.pl

Warto przeczytać

Podejrzany o zabójstwo Kingi Legg zostaje w UK

ChelfordPrzynajmniej do 10 lipca francuski wymiar sprawiedliwości będzie musiał zaczekać na Iana Griffina, głównego podejrzanego w sprawie zabójstwa polskiej milionerki, Kingi Legg w paryskim hotelu Bristol. Zdaniem biegłych, ekstradycję wciąż uniemożliwia stan zdrowia Griffina.

Przypomnijmy: Polka, Kinga Legg została znaleziona w łazience swego hotelowego apartamentu w Paryżu 23 maja br. Była śmiertelnie pobita i jak potem wykazała autopsja, zmarła w wyniku obrażeń wewnętrznych.

Pierwszym podejrzanym w sprawie był jej partner, Ian Griffin z Warrington. Brytyjczyk był właścicielem sieci solariów oraz sklepów z pamiątkami, jednak zbankrutował przed trzema laty. Po zabójstwie kobiety Griffin zniknął, brytyjska znalazła go po tygodniu, śpiącego na ławce w miejscowości Macclesfield, w Cheshire.

Francuski wymiar sprawiedliwości domaga się ekstradycji Brytyjczyka. Pierwsza rozprawa w tej sprawie odbyła się 10 czerwca, jednak Griffin nie pojawił się na niej, tłumacząc się złym stanem zdrowia. Obecnie przebywa w szpitalu więziennym HMP Wandsworth.

Na dzisiejszym posiedzeniu sądu reprezentujący francuski wymiar sprawiedliwości Ben Watson powiedział, że od poprzedniego przesłuchania stan zdrowia Griffina nie poprawił się na tyle, aby mógł on być poddany ekstradycji. Jak dodał adwokat Brytyjczyka, jego klient od dawna cierpiał na zaburzenia psychiczne i nie powinien w takim stanie zostać odesłany do Francji.

Sędzia Daphne Wickham zdecydowała zatrzymać Griffina w więzieniu i odroczyła rozprawę o ekstradycję do 10 lipca.

źródło: goniec.com

Warto przeczytać

Awaryjne lądowanie Ryanaira z Londynu – „błysk i huk”

Samolot Ryanair lecący z Londynu do Krakowa musiał awaryjnie lądować na lotnisku Frankfurt Hahn – donosi Radio TOK FM.
Samolot irlandzkich linii wyleciał z londyńskiego lotniska Stansted w nocy z poniedziałku na wtorek. Był opóźniony o godzinę z powodu – jak poinformowali pasażerów pracownicy Ryanaira – burz nad Dover.

Jak relacjonowała radiu TOK FM para Polaków, która była na pokładzie, po ok. 40 minutach lotu zaczęły się silne turbulencje. – W pewnym momencie zobaczyliśmy błysk i usłyszeliśmy głośny huk. Moje wrażenie: piorun – relacjonuje Dariusz.

Stewardesy poinformowały, że samolot musi lądować na terenie Niemiec. Na lotnisku we Frankfurcie pasażerowie spędzili ok. dwie godziny. Do Krakowa, jak podaje TOK FM, dolecieli już innym samolotem tego samego przewoźnika.

źródło:TOK FM

Warto przeczytać

Wykorzystywała seksualnie swoje dziecko – zdradził ją internet

17 czerwca 2009 Tagi: , , ,

Trzydziestoletnia Julie Carr została aresztowana, a następnie przedstawiono jej zarzuty napaści seksualnej i seksualnego wykorzystywania nieletniego – informuje Fox News.
Sprawa rozpoczęła się w czwartek w ubiegłym tygodniu. Wtedy to z West Midlands (Wielka Brytania) aresztowała osiemnastolatka, który ściągnął przez pliki z dziecięcą pornografią. Funkcjonariusze prowadząc dochodzenie ustalili, że na filmie widać jak Carr wykorzystuje seksualnie swoje dziecko. Kobietę już następnego dnia aresztowano.

Carr, jak podaje Fox News, nie przyznaje się do winy, choć jeśli przestępstwa zostaną jej udowodnione może w więzieniu spędzić nawet 40 lat – za każdy z zarzutów grozi jej po 20 lat.

Czwórka jej dzieci, w wieku od 18 miesięcy do pięciu lat, zostały oddane pod opiekę odpowiednim służbom.

źródło:foxnews.com

Warto przeczytać

Anglia Szkocja Walia i Irlandia

Wielka Brytania (United Kingdom), Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej (United Kingdom of Great Britain and Northern Ireland) unitarne państwo wyspiarskie położone w Europie Zachodniej. W skład Wielkiej Brytanii wchodzą: Anglia, Walia i Szkocja położone na wyspie Wielka Brytania, Irlandia Północna leżąca w północnej części wyspy Irlandia. Guernsey, Jersey i Wyspa Man, posiadają odrębny status dependencji Korony brytyjskiej i nie wchodzą w skład Zjednoczonego Królestwa. Terytoriami zależnymi Wielkiej Brytanii są: Akrotiri, Anguilla, Bermudy, Brytyjskie Terytorium Antarktyczne, Brytyjskie Terytorium Oceanu Indyjskiego, Brytyjskie Wyspy Dziewicze, Dhekelia, Kajmany, Falklandy, Georgia Południowa i Sandwich Południowy, Gibraltar, Montserrat, Pitcairn, Św. Helena, Turks i Caicos. Wielka Brytania jest członkiem-założycielem Wspólnoty Narodów zrzeszającej byłe kolonie, dominia i inne posiadłości brytyjskie, wchodzi także w skład G8. Należy do Rady Bezpieczeństwa ONZ, w której posiada prawo veta.

Bodleian Library

Założona w 1602 roku jedna z najstarszych bibliotek europejskich; główna biblioteka Uniwersytetu Oksfordzkiego, której księgozbiór, wraz z wchodzącymi w jej skład bibliotekami, liczy ponad siedem milionów książek, zajmujących biblioteczne półki o łącznej długości 180 km (około 17 000 000 woluminów). Pod względem wielkości księgozbioru Bodleian Library ustępuje jedynie British Library. Biblioteka Bodleian od 1610 otrzymuje egzemplarz każdej książki opublikowanej w Wielkiej Brytanii.

Oxford

Miasto w południowej Anglii, stolica hrabstwa Oxfordshire. Nazwa miasta pochodzi od dwóch słów: ox (wół) i ford (bród); w Oxfordzie – miejscu, gdzie rzeka Cherwell wpada do Tamizy – można było pokonać obie rzeki w bród, najczęściej wozem zaprzęgniętym w woły. Najbardziej znane jako siedziba słynnego Oxford University, założonego w połowie XII wieku, który jest najstarszym uniwersytetem w krajach anglojęzycznych; szkoła początkowo utrzymywała się z myta za korzystanie ze wspomnianego wyżej brodu. Oxford jest popularny wśród Polaków ze względu na mnogość międzynarodowych szkół językowych. Jest również miastem przemysłowym (koncern samochodowy Morris).