Według brytyjskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w 2008 r. o 32% spadła liczba Polaków wyjeżdżających w poszukiwaniu pracy do Wielkiej Brytanii.

Najgorszy okazał się ostatni kwartał 2008 r., kiedy do Wlk. Brytanii przyjechało tylko 15 tys. Polaków. W analogicznym okresie poprzedniego roku było ich ponad 35 tys.

-Jest to jasno powiązane z pogłębiającym się kryzysem, który na Wyspach odczuwalny był dużo wcześniej niż w Polsce. Wprawdzie słabnący złoty sprzyja emigracji zarobkowej, jednak z obawy przed brakiem pracy coraz mniej Polaków się na nią decyduje – mówi Marek Jurkiewicz, Dyrektor Handlowy Start People, Agencji Pracy i Doradztwa Personalnego.

Brytyjski rynek pracy przeżywa jedno z największych załamań od wielu laty – Gorzej było tylko na przełomie 1997/98, kiedy to podobnie jak obecnie ok. 2 mln osób pozostawało bez pracy. Prognozy przewidują, że do końca tego roku liczba ta wzrośnie do 3 mln – mówi Marek Jurkiewicz.

Jednak na polskim rynku pracy brakuje obecnie zaworu bezpieczeństwie, jaki stanowiła jeszcze niedawno emigracja zarobkowa.

Osoby pozbawione tej alternatywy coraz częściej zasilają grono bezrobotnych – W ciągu pierwszych dwóch miesięcy 2009 r. do urzędów pracy zgłosiło się ponad 244 tys. ludzi – informuje Marek Jurkiewicz i dodaje – Również wśród kandydatów zgłaszających się do nas w poszukiwaniu pracy, coraz większą grupę stanowią powracający emigranci. Często są to osoby, które pracowały w branżach najbardziej dotkniętych przez kryzys – w budownictwie i przemyśle motoryzacyjnym.

Według eksperta, rozwiązaniem dla poszukujących pracy, może być określenie własnych kierunków rozwoju i zdobycie nowych kwalifikacji, dzięki którym będą mogli ponownie wejść na polski rynek pracy.

źródło: VISION GROUP