Brytyjska policja zbada zarzuty stawiane przez byłego więźnia obozu w Guantanamo, który twierdzi, że był torturowany za wiedzą i cichym przyzwoleniem rządu w Londynie, poinformowała prokurator generalna Wielkiej Brytanii – informuje CNN.

Urodzony w Etiopii trzydziestoletni Binyam Mohamed, który w 1994 roku otrzymał azyl w Wielkiej Brytanii twierdzi, że zanim trafił do Guantanamo, to w latach 2002 -2004 przebywał w tajnych więzieniach w Pakistanie, Maroku i Afganistanie gdzie był torturowany. Dodaje, że w brutalnych przesłuchaniach w Maroku, gdzie wymuszono na nim przyznanie się do działalności terrorystycznej brali udział przedstawiciele brytyjskich służb bezpieczeństwa.

To właśnie pracownik MI5 miał dostarczyć przesłuchującym go w Maroku agentom listę pytań. Mohamed twierdzi też, że z Maroka został przewieziony do Afganistanu, a następnie, w 2004 roku, do amerykańskiego więzienia w Guantanamo na Kubie. Miesiąc temu został zwolniony i wrócił do Wielkiej Brytanii. – Przeszedłem przez piekło. W najgorszych koszmarach nie wyobrażałem sobie, że coś takiego może mi się przydarzyć. Wcześniej słowo tortury, było dla mnie abstrakcją. Nigdy nie przypuszczałem, że stanę się ofiarą, i że będę w taki sposób torturowany – powiedział Mohamed po zwolnieniu z Guantanamo. Dodał, że nie pragnie zemsty. Chce jedynie by „prawda ujrzała światło dzienne, i nikt, nigdy, nie musiał przeżywać tego co on” .

źródło: CNN