Naukowcy twierdzą, że uprawianie miłości jest jedną z niewielu przyjemności, autentycznie dobrych dla zdrowia człowieka – informuje elondyn.co.uk.
I bynajmniej nie chodzi im tylko o poprawę nastroju. W grę wchodzą konkretne korzyści funkcjonowania organizmu, takie jak redukcja prawdopodobieństwa ataku serca, problemów z erekcją czy wydłużenia długości życia.

Jak podaje elondyn.co.uk, w raporcie naukowców z Nottingham University napisano wyraźnie, że mężczyźni powyżej 50. roku życia, którzy regularnie uprawiają seks w niewielkim stopniu padają ofiarą raka prostaty.

Największymi beneficjentami aktywności seksualnej w wieku dojrzałym są panowie. Kiedy przebadano tysiąc z nich, w wieku od 55 do 75 lat, okazało się, że współżyjący rzadziej, niż raz w tygodniu, mają dwa razy częściej problemy z erekcją. Natomiast w najlepszej formie byli kochający się trzy, a nawet więcej razy w tygodniu, redukując problem aż czterokrotnie.

Natomiast bez względu na płeć seks pomaga w walce z grypą. Już dwa miłosne uniesienia w tygodniu są w stanie na tyle podnieść odporność organizmu, że skutecznie pokonamy przeziębienie lub najprawdopodobniej do niego w ogóle nie dopuścimy

źródło: elondyn.co.uk.