Okryłeś hańbą siebie i wszystkich uczciwych Polaków – powiedział sędzia John Dixon do bandyty podejrzanego o napad rabunkowy w Coombe Bissett w hrabstwie Somerset – informuje Goniec.com. Polak miał jednak szczęście – wyszedł z więzienia, bo nie miał wcześniej konfliktów z prawem, a do przestępstwa zmusił go… kryzys.

40-letni Piotr G. dokonał rabunku wraz z dwoma innymi Polakami. Dwaj z nich weszli przez okno w piwnicy i wpuścili trzeciego przez drzwi wejściowe. Z domu mieszkanki Coombe Bissett rabusie wynieśli sprzęt wartości ok. 3,5 tysiąca funtów. Prócz dwóch laptopów i biżuterii, nie oszczędzili nawet perfum. „Fanty” zostały jednak odzyskane przez policję.

– Polacy są zawsze mile widziani w Somerset, ale nie ci, którzy popełniają przestępstwa – powiedział sędzia Dixon na rozprawie. – W tym kraju prywatna własność jest traktowana poważnie, a napady rabunkowe to poważne przestępstwo – dodał upominając Polaka.

Piotr G. przyjechał do Wielkiej Brytanii dwa lata temu – jak powiedział przed sądem koronnym w Somerset – żeby rozpocząć nowe życie. Przez cały ten czas ciężko pracował i nie miał kłopotów z prawem. Jednak gdy w wyniku kryzysu utracił pracę, zaczął pić, wpadł w poważne tarapaty finansowe i kiepskie towarzystwo.

To właśnie te okoliczności skłoniły go do udziału w przestępstwie wraz z dwoma innymi Polakami, którzy niedawno wyszli z więzienia po odbyciu połowy z 14 tygodni więzienia, jakie zasądził im sąd niższej instancji.

Sędzia Dixon wziął pod uwagę, że G. nie był wcześniej karany i zdecydował wypuścić go na wolność, ponieważ Polak spędził już za kratkami 54 dni. – Mam nadzieję, że jeśli zostaniesz w Wielkiej Brytanii, nie będziesz już popełniał innych przestępstw – powiedział na zakończenie rozprawy. – Powinieneś się też wstydzić, że okryłeś hańbą i siebie i wszystkich uczciwych Polaków mieszkających w UK.

źródło: Goniec.com