Scotland Yard zbiera i przechowuje latami dane o uczestnikach demonstracji oraz ich zdjęcia i filmy – ujawnia dziennik „The Guardian”. Informacje te trafiają do bazy danych o przestępcach kryminalnych, chociaż demonstranci nigdy nie byli nawet podejrzani o naruszenie prawa.
Według gazety, policja także inwigiluje oraz zbiera zdjęcia i informacje o dziennikarzach obserwujących demonstracje, fotoreporterach i operatorach telewizyjnych. W opinii prawników z organizacji obrony praw ludzkich „Liberty”, działania Scotland Yardu naruszają przepisy o ochronie życia prywatnego i danych osobowych.

Policja brytyjska od kilkunastu lat filmuje różne protesty i demonstracje w celach dokumentacyjnych, ale ukrywała fakt, że materiały te są przechowywane. Tymczasem jak ustalił „The Guardian”, informacje i materiał video dotyczący „tysięcy” ludzi przechowywany jest przez co najmniej siedem lat i udostępniany jest różnym jednostkom policji.

źródło: IAR