Artysta odpowie za śmierć dwóch Brytyjek, które zginęły odwiedzając ekspozycję jego autorstwa

To nie pierwszy raz, gdy dzieła Maurice’a Agis wystawiają na niebezpieczeństwo zdrowie i życie miłośników sztuki.

Podczas rozprawy sądowej oskarżenie dowodziło, że Maurice Agis, twórca nadmuchiwanej instalacji artystycznej, która zerwała się z zamocowań i uniosła dziesiątki ludzi w powietrze, w wyniku czego zginęły dwie kobiety, wstrzymał ewakuację, która mogła uratować ich życie. Do tragedii doszło w lipcu 2006 roku, w parku w Chester-le-Street w hrabstwie Durham. Wówczas to gigantyczna konstrukcja z polichlorku winylu uniosła się powietrze, uderzona podmuchem wiatru. W efekcie dwie kobiety spadły ze znacznej wysokości, odnosząc śmiertelne obrażenia, a ponad tuzin innych odwiedzających zostało rannych.

Maurice Agis, 77-letni artysta, który zaprojektował i nadzorował stawianie konstrukcji zatytułowanej „Dreamspace” jest oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmierci w wyniku rażącego zaniedbania. Zarzuca mu się całą listę zaniechań w zakresie bezpieczeństwa. Nie pierwszy to bowiem raz jego dzieło zerwało się z zakotwiczeń, powodując uszkodzenia ciała.

BRITAIN DREAMSPACE

Ława przysięgłych sądu koronnego w Newcastle upon Tyne obejrzała nagranie z kamer przemysłowych, ukazujące moment, w którym jedna ze stron nadmuchiwanej konstrukcji nagle uniosła się 45 metrów nad ziemię i całość stanęła w pionie. Następnie instalacja obróciła się i została zdmuchnięta w kierunku rzeki, by na koniec zderzyć się z wysokim słupem i spaść na ziemię.

Oskarżyciel Paul Sloan powiedział, że osoby uwięzione w „Dreamspace” bardzo obrazowo opowiadały o swoich przeżyciach, kiedy to początkowo stały na twardym gruncie, by – kiedy konstrukcja uniosła się i przewróciła na bok – runąć w dół, obijając się o wewnętrzne kolumny.

Uczestnicy rozprawy usłyszeli, że „Dreamspace” nie została we właściwy sposób zakotwiczona, zaś ocena zagrożeń była nieadekwatna do sytuacji. Nie zastosowano wystarczającej ilości lin, a te, które były, rozmieszczono nierówno. W dodatku ani liny, ani metalowe kołki nie były wystarczająco mocne, by wytrzymać silny podmuch wiatru.

Jeden z pracowników zauważył, że wiatr zaczął dostawać się pod konstrukcję wielkości połowy boiska futbolowego, składającą się z grupy połączonych owalnych kokonów. Podmuchy unosiły podłogę kilka stóp ponad powierzchnię gruntu. Pracownik zastosował się do procedur i rozpoczął ewakuację ludzi znajdujących się w środku.

Po kupnie biletu zwiedzający zdejmowali buty, zakładali kolorową pelerynę i chodzili pomiędzy kokonami „doświadczając zmiany przestrzeni, światła i koloru, czemu towarzyszyła ścieżka muzyczna. Jak powiedział oskarżyciel, artysta zadecydował, „że nie ma niebezpieczeństwa dla zwiedzających i nakazał wpuścić ich z powrotem”. Wydał jednak polecenie, by dwóch pracowników wzmocniło konstrukcję większą liczbą lin.

Jednak zanim zakończono to zadanie, „Maurice Agis przerwał im pracę i powiedział, żeby wrócili do swoich obowiązków przy wejściu, by on sam i jego partnerka, Paloma Brotons, mogli zrobić sobie przerwę na kawę”. Oznaczało to rezygnację z zamocowania dodatkowych lin z tyłu konstrukcji, od jej zachodniej strony.

W efekcie dwie kobiety: Elizabeth Collings (lat 68) i Claire Furmedge (lat 38) poniosły śmierć. Obie odniosły poważne obrażenia spadając na ziemię, kiedy „Dreamspace” uniosła się w powietrze.

Oskarżyciel przekonywał, że pan Agis, który nie przyznaje się do zarzutu nieumyślnego spowodowania śmierci ani zarzutów złamania przepisów bezpieczeństwa, miał obowiązek zachowania ostrożności. Nie dopełnił go, ponieważ nie upewnił się, że jego dzieło zostało we właściwy sposób zaprojektowane i zakotwiczone. Artysta był w pełni świadom faktu, że powinien sprawdzić, czy konstrukcja wytrzyma nagłą zmianę pogody, ponieważ nie był to pierwszy raz, gdy jeden z jego tworów zerwał się z cum.

W 1986 roku Agis wystawiał inną instalację, zatytułowaną „Colourspace”, w Travemünde – niewielkim nadmorskim mieście na północy Niemiec. Kiedy spokój przyjemnego słonecznego dnia został nagle zakłócony nadejściem niespodziewanej burzy z gwałtownymi podmuchami wiatru, konstrukcja zerwała się z lin, a kilka znajdujących się w jej wnętrzu osób wypadło, odnosząc obrażenia. Według oskarżyciela, w świetle tamtego incydentu postępowanie artysty można określić jedynie jako „rażące zaniedbanie równoznaczne ze zbrodnią, i to zbrodnią nieumyślnego zabójstwa”.

Park Riverside, w którym doszło do tragedii, należy do samorządu okręgu Chester-le-Street. Instytucja ta przyznała się do naruszenia przepisów bezpieczeństwa. Tak samo uczyniła firma Brouhaha International – współorganizator tournee instalacji po Wielkiej Brytanii, częściowo finansowanego przez Arts Council of England (państwowa instytucja odpowiedzialna za promowanie i finansowanie sztuki ze środków loterii krajowej – przyp. Onet).

Dyrektorem wykonawczym Brouhaha jest Giles Agis, syn oskarżonego. Jego firma złożyła konstrukcję w magazynie w Liverpoolu, gdzie można było ją oglądać przez miesiąc. Następnie „Dreamspace” przewieziono do Chester-le-Street. Świadkowie potwierdzili, że po tragedii Maurice Agis był wyraźnie wstrząśnięty.

Podczas późniejszego przesłuchania odmówił policjantom odpowiedzi na jakiekolwiek pytania, ale przekazywał im gotowe oświadczenia. Podkreślał w nich, że nie otworzyłby swojej instalacji dla zwiedzających podczas wietrzej pogody, zaś w dniu zajścia nie miał jakichkolwiek informacji o porywach wiatru.

Proces trwa.

źródło: The Times, Andrew Norfolk