Prawdziwa przestroga przed przeludnieniem. Polskie małżeństwo i czwórka ich dzieci zamieszkali w jednym pokoju w Crawley. Żyli w ścisku i stresie, jeden z synów coraz częściej miał ataki astmy, a w końcu głowa rodziny – ojciec dostał zawału serca.

Waldemar J. wyjechał do Anglii latem 2007 roku. W Polsce zostawił żonę i czworo dzieci. Po roku rozłąki jego żona Renata postanowiła razem z dwójką najmłodszego potomstwa dołączyć do męża. Dwuletnia Zuzia i jej sześcioletni brat Hubert zamieszkali z mamą i tatą w jednym pokoju w Crawley.

Rodzice nie mogli pogodzić się z faktem, że w kraju zostali ich dwaj najstarsi synowie. Dwa miesiące później postanowili ich ściągnąć do Anglii. Uzgodnili z właścicielem domu, że Gustaw i Paweł zajmą pokój obok.

Wkrótce okazało się jednak, że nie będzie on dla nich dostępny. Ponieważ rodziny nie było stać na przeprowadzkę, sytuacja zmusiła ich do zamieszkania w szóstkę. Ich życie zmieniło się w koszmar.

– Mieszkanie w takich warunkach to był duży problem. Jeden z moich synów ma astmę. Ponieważ w pokoju nie było wystarczająco świeżego powietrza, ataki choroby były coraz częstsze. Zdarzało się, że musieliśmy zabierać go do szpitala – mówiła „Crawley News” Renata.

Jak podaje Goniec.com, rodzina J. żyła w stresie. Ze względu na brak przestrzeni dochodziło między nimi do kłótni. Waldemar zaczynał pracę wcześnie rano, wracał późno w nocy. Kiedy wychodził i przychodził, jego żona i dzieci musiały wstawać z łóżek.

Rodzice spali z dwójką najmłodszych dzieci w podwójnym łóżku. Jeden z synów nocował na pojedynczym materacu, drugi bezpośrednio na ziemi.

– Nie było wyboru, bo nie mieliśmy dokąd pójść, żyliśmy tak w szóstkę przez dwa miesiące. Na samym końcu mój mąż pracował ponad siły, żeby zarobić więcej pieniędzy i wracał do domu, w którym nie było miejsca. Dostał zawału serca. Myślę, że to jak mieszkaliśmy się do tego przyczyniło – opowiada kobieta.

Gehenna rodziny J. zakończyła się pod koniec grudnia ubiegłego roku. Dzięki pomocy Crawley Borough Council udało się im zmienić mieszkanie na większe. Wynajęli dom, za który czynsz pomaga im płacić państwo.

źródło: Iwona Kadłuczka – Goniec.com