Kierownictwo sklepu Wickies DIY w Tottenham zdecydowało się na wybudowanie specjalnego muru, który ma chronić klientów przed podpitymi Polakami szukającymi pracy na czarno.

Chodzi o słynny już sklep sieci Wickes na Seven Sister Road w Tottenham, gdzie od dłuższego czasu codziennie rano zbiera się spora grupa bezrobotnych imigrantów – głównie Polaków.

Z reguły są to osoby nadużywające alkoholu, które godzą się pracować za bardzo niskie stawki. Co jakiś czas na parking przy sklepie podjeżdża samochód i kilku osobom udaje się złapać fuchę. Imigranci biją się między sobą, zanieczyszczają okolicę. Ludzie się ich boją -wyjaśnia MojaWyspa.co.uk.

Już rok temu policja zakazała zgromadzeń przy sklepie. Szefostwo Wickes skarżyło się bowiem, że pijani i awanturujący się Polacy odstraszają klientów. Policyjne nakazy nic nie pomogły – w dalszym ciągu na terenie parkingu przesiadują podchmieleni imigranci.

Jak podaje MojaWyspa.co.uk, tym razem wygląda na to, że problem będzie rozwiązany inaczej. Wkrótce wokół sklepu stanie solidny mur, który ma chronić klientów sklepu przed niechcianymi gośćmi. – Od dłuższego czasu zastanawialiśmy się razem z władzami miasta, jak rozwiązać ten problem. Zdecydowaliśmy się na taki krok. Nadal będziemy monitorować sytuację przy tym sklepie wraz z policją – mówi rzecznik sieci Wickes.

źródło: mojawyspa.co.uk