Organizatorzy letnich igrzysk olimpijskich w Londynie w 2012 roku na gwałt szukają chętnych do pracy na budowach obiektów olimpijskich w brytyjskiej stolicy. Obecnie zatrudniają głownie imigrantów, na co krzywo patrzą Brytyjczycy – informuje Polish Express.

By ruszyć z budową obiektów sportowych i wioski olimpijskiej rząd Gordona Browna wyasygnował nawet specjalne środki na przyspieszony, intensywny, dwutygodniowy kurs budownictwa nazwany „Szkołą kopania” (Digger School). Wszystko, by wykwalifikować ludzi, którzy mają pracować przy budowie inwestycji olimpijskich.

Polish Express powołując się na publikacje w sensacyjnym „The Daily Star” donosi, że wielu brytyjskim budowlańcom nie podoba się jednak to, że rząd zajmuje się treningiem niewykwalifikowanych emigrantów, zamiast zmagać się z rosnącym bezrobociem panującym wśród rodzimych mieszkańców Wysp.

Powołany do organizacji Olimpiady komitet (Olympic Delivery Authority – ODA) zatrudnia bowiem obecnie głównie pracowników z takich krajów jak Rumunia i Polska. „The Daily Star” podkreśla, że większość z nich nie ma budowlanego doświadczenia. Sam komitet przewiduje, że z planowanych do stworzenia 27-30 tysięcy stanowisk pracy, aż jedną trzecią wypełnią obcokrajowcy.

Rzecznik komitetu zapewnia jednak zaniepokojonych Brytyjczyków, że ODA pomaga w rozwoju lokalnym oraz bierze udział w walce z bezrobociem. Wielu pracowników wioski olimpijskiej (jak szacuje ODA – jedna czwarta zatrudnionych) to właśnie byli bezrobotni.

źródło: Polish Express