Ponad trzy tysiące osób straciło wczoraj pracę na Wyspach. Pomimo rządowych planów walki ze zwiększającym się bezrobociem czy wsparciem dla przedsiębiorstw Wielka Brytania chyli się ku recesji. Firmy ogłaszają grupowe zwolnienia pracowników jedna za drugą – informuje „The Scotsman”.

Bank Barclays, producent samochodów Jaguar Land Rover, sklepy muzyczne Zavvi, producent słynnej Viagry – Pfizer, czy wytwórca przenośników taśmowych Fenner… To tylko niektóre brytyjskie przedsiębiorstwa, które były zmuszone ograniczyć w ostatnich dniach zatrudnienie. Pesymistyczne prognozy mówią nawet, że do 2010 roku w Wielkiej Brytanii przybędzie milion nowych bezrobotnych.

Jak podaje „The Scotsman”, od Świąt Bożego Narodzenia pracę na Wyspach straciło już łącznie ponad 50 tysięcy osób. W ostatnim tygodniu w kolejce po zasiłek dla bezrobotnych stanęło kolejnych 27 tysięcy – byłych pracowników sieci supermarketów Woolworths.

– Oczywiście, rząd jest bardzo zasmucony tymi wiadomościami. Żałujemy każdego straconego miejsca pracy – oświadczył dla „The Scotsman” Michael Ellam, rzecznik premiera Gordona Browna.

źródło: The Scotsman