Trzęsienie ziemi o sile 3,3 stopni w skali Richtera nawiedziło Wyspy Szetlandzkie, na północy archipelagu Wysp Brytyjskich. Zadziwieni tym faktem, nie mniej niż mieszkańcy tych terenów, są brytyjscy geolodzy – informuje „The Independent”.

Trzęsienie ziemi miało miejsce wczoraj około godziny 5.30 rano. Zerwani z łóżek mieszkańcy Wysp dzwonili na policję informując, że wszystko w ich domach i okolicy się trzęsie, a ruchom tym towarzyszy huk.

Brytyjskie Służby Geologiczne (British Geological Survey) potwierdziło, że sejsmografy w stacji w Lerwick zanotowały ruchy ziemi o sile 3,3 stopni w skali Richtera, co dla tych obszarów jest „bardzo nietypowe”. Wyspy Szetlandzkie nie są bowiem obszarem aktywnym sejsmicznie.

– Mieszkańcy donosili, że czuli się dokładnie tak, jakby tuż przy ich domach przejeżdżał pociąg – powiedziała dr Aoife O’ Mongain z British Geological Survey.

Epicentrum trzęsienia zostało zlokalizowane 12 mil od wybrzeża Szetlandów w kierunku północno-zachodnim.

Policja nie odnotowała żadnych szkód czy ofiar w ludziach w wyniku tego trzęsienia.

źródło: The Independent