3
September , 2010
Friday

NaszeWyspy.co.uk

Polacy w Anglii, Szkocji, Walii i Irlandii

Styczeń, 2009

Seksu kryzys się nie ima

Seksu kryzys sie nie imaNie wszystkie gałęzie ńskiej gospodarki proszą o wsparcie. Dla niektórych spowolnienie oznacza rozkwit…

Na początku stycznia, wydawca Hustlera Larry Flynt oraz twórca serialu „Girls Gone Wild”, król pornografii Joe Francis pół żartem, pół serio poprosili Waszyngton o 5-miliardowy pakiet stymulacyjny dla przemysłu pornograficznego. – Amerykanie mogą się obejść bez samochodów – powiedział Flynt. – Lecz przecież nie mogą zrezygnować z seksu.

Lub przynajmniej z jego namiastki. Kluby ze striptizem i inne przybytki dla dorosłych przeżywają złoty wiek, podczas gdy pozostałe gałęzie gospodarki przechodzą kryzys. Rick’s Cabaret International, ogólnokrajowa sieć takich klubów zadeklarowała na rok 2008 wzrost przychodów o 87 proc., do kwoty 60 milionów dolarów.

70 000 klientów odwiedza co miesiąc 19 klubów należących do Rick’s . W samym tylko grudniu nowojorski lokal Rick’s zgłosił przychód ponad 1 miliona dolarów. – Pakiet stymulacyjny miał dla nas bardzo dobre skutki – żartuje Allan Priaulx, szef działu relacji z inwestorami w Rick’s.

Francis Koenig jest dyrektorem generalnym AdultVest, pierwszego funduszu hedgingowego w branży pornograficznej. Ten 32-letni dżentelmen z kozią bródką poinformował o 50-proc. wzroście przychodów za zeszły rok, choć nie chciał zdradzić konkretnych kwot, lub wskazać szczególnie dochodowych aktywów.

Koenig nazwał swoje fundusze Bacchus i Priapus, a powstały one z myślą o inwestowaniu w kluby dla dorosłych i firmy nabywające takie lokale w USA i Kanadzie. AdultVest zakupił sieć klubów ze stripteasem VCG Holding w maju ubiegłego roku, a niedawno przejął iPorn.com, serwis internetowy oferujący randki online i oglądanie filmów w czasie rzeczywistym.

W całym tym zamieszaniu, AdultFriendFinder, do którego należy magazyn Penthouse i inne marki dla dorosłych, wprowadził swoje akcje do obrotu giełdowego z IPO 400 milionów dolarów, choć nie są one jeszcze notowane.

Nie należy jednak sądzić, że inwestorzy biją się o akcje firm z seks-branży. Udziały w przedsiębiorstwach nastawionych na dorosłą klientelę, takich jak Rick’s i VCG Holdings plasują się nisko w zestawieniach. Również akcje innych firm z branży, na przykład New Frontier Media, Playboy Enterprises i Private Media Group spisują się słabo od miesięcy, gdyż internetowa pornografia oferowana przez witryny, takie jak AdultFriendFinder obniża sprzedaż płyt DVD dla dorosłych i wbija gwoździe do trumny czasopism poświęconych erotyce.

Więc jak wytłumaczyć boom w szeroko pojętej branży związanej z seksem? Odpowiedź można częściowo znaleźć w ludzkiej psychice. Kluby ze striptizem i witryny pornograficzne działają na zasadzie konsumpcji i dyskretnej gratyfikacji – czyli zachowań, z których ludzie nie chcą zrezygnować, gdy ich portfele chudną w oczach. Dlatego Rick’s może notować krociowe zyski.

Rick’s radzi sobie w trudnych czasach również dzięki umiejętności szybkiej zmiany profilu. Należący do Rick’s klub w Filadelfii zanotował niedawno spadek sprzedaży, więc przemianowano go na Club Onyx. Tak nazywa się należąca do korporacji inna sieć klubów nastawiona na obsługę znanych postaci sportu i muzyki hip hop. Lokalizacja jest odpowiednia: Onyx leży w pobliżu kompleksów sportowych należących do drużyn 76′ers i Eagles. Priaulx twierdzi, że od czasu zmiany nazwy obroty klubu wzrosły trzykrotnie.

W Dallas, na tej samej ulicy, na której powstanie George Bush Library and Institute, Rick’s przekształcił swój klub w lokal firmowany przez ich kolejną markę: XTC Café. To największy klub stripteasowy typu „all-nude” w USA, jednak nie serwuje się tam alkoholi. – Myślę, że z uwagi na naszą politykę bezalkoholową pewien były prezydent czułby się u nas bardzo komfortowo – mówi Priaulx.

źródło: Dirk Smillie / Forbes.com

Warto przeczytać

Przestępstwa przeciwko wolności seksualnej – odpowiedzialność wg rządu Tuska

Przestępstwa przeciwko wolności seksualnej - odpowiedzialność wg rządu TuskaProjekt dotyczy zaostrzenia odpowiedzialności karnej za przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności popełniane wobec osób poniżej 15 roku życia (gwałt pedofilski) lub członków najbliżej rodziny (gwałt kazirodczy), uznania gwałtu na takich osobach za zbrodnię, zwiększenia skuteczności działań podejmowanych wobec sprawców tego typu przestępstw przez przymusowe poddanie ich terapii farmakologicznej i psychoterapii obniżających popęd seksualny.

W skróci projektowana ustawa wprowadza zaostrzenie odpowiedzialności sprawców przestępstw o podłożu seksualnym, popełnianych wobec osób małoletnich poniżej 15 roku życia, jak również wobec osób najbliższych (wstępnego, zstępnego, przysposobionego, przysposabiającego, brata lub siostry).

Jednocześnie projekt przewiduje zwiększenie skuteczności działań, podejmowanych wobec sprawców tego typu przestępstw, zmierzających do poddania ich terapii tonizującej przestępcze zachowania seksualne.

Zmiany w Kodeksie karnym dotyczą przede wszystkim wprowadzenia nowego rodzaju środka zabezpieczającego w postaci obligatoryjnego umieszczenia skazanego w ośrodku prowadzącym terapię farmakologiczną i psychoterapię, zmierzającą do obniżenia popędu seksualnego albo skierowania go na leczenie ambulatoryjne w celu przeprowadzenia takiej terapii. Projektowana regulacja dotyczy wyłącznie sprawców, którzy w chwili dokonywania czynu zabronionego nie byli niepoczytalni, ani nie stwierdzono u nich choroby psychicznej. Osoby, którym przypisano popełnienie czynu zabronionego w stanie niepoczytalności (choroby psychicznej, upośledzenia umysłowego lub innego zakłócenia czynności psychicznych), będą obejmowane leczeniem w zamkniętych zakładach psychiatrycznych w ramach orzeczonego środka zabezpieczającego (wg obecnych zasad).

Umieszczenie sprawcy przestępstwa popełnionego w związku z zaburzeniami preferencji seksualnych w zakładzie zamkniętym lub skierowanie go na leczenie ambulatoryjne będzie musiało zostać poprzedzone wysłuchaniem przez lekarzy psychiatrów, lekarza seksuologa oraz psychologa. Sprawca za zgwałcenie osoby małoletniej poniżej 15 roku życia lub osoby z najbliższej rodziny, będzie obligatoryjnie kierowany do zakładu zamkniętego albo na leczenie ambulatoryjne, celem odbycia terapii farmakologicznej i psychoterapii, zmierzających do obniżenia jego popędu seksualnego. Popełnienie przestępstwa zgwałcenia osoby małoletniej poniżej 15 lat lub przestępstwa zgwałcenia wstępnego, zstępnego, przysposobionego, przysposabiającego, brata lub siostry, będzie zagrożone karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3, co nadaje wymienionym przestępstwom status zbrodni.

Projekt wprowadza także zupełnie nowy typ przestępstwa [art. 202a k.k.], polegającego na nawiązywaniu kontaktu z małoletnim poniżej 15 lat za pośrednictwem systemu teleinformacyjnego lub sieci telekomunikacyjnej i podejmowaniu czynności zmierzających do spotkania z nim, w celu dokonania gwałtu lub dopuszczenia się obcowania płciowego.

Zmiany w kodeksie postępowania karnego mają umożliwić sądowi, a w postępowaniu przygotowawczym – prokuratorowi, powołanie z urzędu biegłego lekarza seksuologa do udziału w wydaniu opinii o stanie zdrowia psychicznego oskarżonego, w zakresie zaburzeń preferencji seksualnych. Kodeks karny wykonawczy, z uwagi na brak szczegółowych regulacji, które określałyby zasady postępowania terapeutycznego wobec rozważanej grupy sprawców czynów zabronionych, ma zostać wzbogacony o przepisy, które umożliwią prawidłowe i skuteczne postępowanie w stosunku do skazanych skierowanych na pobyt w zakładzie zamkniętym albo na leczenie ambulatoryjne, w celu przeprowadzenia terapii farmakologicznej i psychoterapii, zmierzającej do obniżenia jego popędu seksualnego.

W przypadku uchylania się przez sprawcę od leczenia ambulatoryjnego (w szczególności w razie niestawiennictwa sprawcy w zakładzie ambulatoryjnym w wyznaczonym terminie), kierownik zakładu niezwłocznie zawiadomi o tym właściwą jednostkę Policji lub właściwy organ wojskowy. Policja lub właściwy organ wojskowy zatrzymuje sprawcę i w ciągu 48 godzin od chwili zatrzymania przekazuje go do dyspozycji sądu.

W ciągu 24 godzin od przekazania sprawcy do dyspozycji sądu, podjęta zostanie decyzja w przedmiocie umieszczenia w zakładzie zamkniętym. Celem zmiany w ustawie o Policji jest dopisanie do katalogu przestępstw, które mogą być objęte kontrolą operacyjną nowego przestępstwa, określonego w projektowanym art. 202a k.k. Konieczność dokonania tej zmiany uzasadniona jest potrzebą zapewnienia możliwości podejmowania skutecznych działań w zakresie zwalczania tego typu przestępstw.

Opracowanie: portal Nasz-parlament.pl – na portalu istnieje też możliwość głosowania nad przedstawionym projektem rządu.

Warto przeczytać

Kryzysowe sukieneczki

31 stycznia 2009

Ekonomiści ogłosili światowy kryzys, płeć piękna powinna w związku z tym… zrezygnować z mini.

Kryzysowe sukieneczki

Pokaż mi swoją sukienkę, a powiem ci jak głęboki jest kryzys gospodarczy. To nie żart, a tzw. „hamline indeks” – klasyczny wskaźnik kryzysu opracowany 83 lata temu przez ńskiego ekonomistę Georga Taylora. Zgodnie z tą teorią sukienki powinny być długie, by okrywać nogę w trudnych czasach. Mini pasują do dobrobytu – donosi RMF.

Nie wiemy, na jakiej podstawie George Taylor doszedł do takiego wniosku, jednak jeśli to prawda, kryzys nam nie grozi i premier może spać spokojnie. Na polskich ulicach i karnawałowych prywatkach królują krótkie i półdługie sukienki. Nie pierwszy to już raz badania swoje a rzeczywistość swoje.

Naszym zdaniem zresztą ńskiemu ekonomiście coś się pomyliło w obliczeniach – krótka sukienka to zdecydowanie mniej materiału. Zdecydowanie.

A kobiecie, która chce ładnie wyglądać nie straszny ani kryzys, ani mrozy. Nogi zawsze warto pokazać. Ale co taki ński ekonomista może wiedzieć o damskich sukienkach…

źródło: interia.pl

Warto przeczytać

Miód zamiast antybiotyku?

31 stycznia 2009 Tagi: , , , , ,

Miód, rozpuszczony w herbacie lub gorącej wodzie łagodzi ból gardła. Być może już wkrótce zastąpi antybiotyki stosowane w leczeniu powracających infekcji gardła,ucha i nosa – wynika z najnowszych badań.

Lekarze z Uniwersytetu w Ottawie udowodnili, że miód zabija bakterie, które powodują infekcje zatok i działa skuteczniej niż antybiotyki stosowane w większości przypadków.

- To zadziwiające, że pszczoły posiadają trudną do wyjaśnienia zdolność wytwarzania tak skutecznego leku z nektaru kwiatów – mówi Joseph Marson z kanadyjskiego zespołu badawczego.

Miód posiada właściwości bakteriobójcze

Wstępne badania przeprowadzono w warunkach laboratoryjnych, bez udziału pacjentów, jednak miód okazał się skuteczny w zwalczaniu opornych na antybiotyki bakterii gronkowca złocistego.

Naukowcy przetestowali dwa gatunki miodu z Nowej Zelandii i Jemenu. W roztworach z zawartością obydwu gatunków, bakterie zostały usunięte w 100 procentach.

Stwierdzono też o 63-91 procent mniejsze występowanie tzw. biofilmu, czyli mikroorganizmów (np. grzybów), które prowadzą do chronicznych infekcji i powodują, że działanie leków jest mniej skuteczne. Dla porównania – jeden z najlepszych antybiotyków zwalczał tylko 18 procent mikroorganizmów. W planowanych w najbliższej przyszłości badaniach, roztwór z miodu ma zostać zastosowany do przepłukiwania zatok.

- Nie mamy jeszcze pewności, który składnik miodu jest odpowiedzialny za zwalczanie bakterii. Poza tym nie wszystkie miody mają tak samo silne właściwości bakteriobójcze – zwraca uwagę Joseph Marson. Dlatego, jego zdaniem, konieczne są dalsze badania. Na razie nie powinniśmy więc rezygnować z antybiotyków, ale podczas terapii, herbata z miodem na pewno nie zaszkodzi.

Wyniki badania zostały przedstawione na dorocznym spotkaniu ńskiej Akademii Otolaryngologii w Chicago.

źródło: interia.pl

Warto przeczytać

Brytyjscy Żydzi w niebezpieczeństwie

31 stycznia 2009 Tagi: , , ,

Policja radzi Brytyjczykom żydowskiego pochodzenia, by podjęli odpowiednie środki ostrożności

Walki w Strefie Gazy zaktywizowały środowiska niechętne Izraelowi. Mnożą się incydenty o charakterze antysemickim, zaś w ochronę Żydów zaangażował się Scotland Yard.

Policja radzi znanym lub zajmującym wysokie stanowiska Brytyjczykom żydowskiego pochodzenia oraz innym zamieszkałym w Zjednoczonym Królestwie Żydom, by podjęli odpowiednie środki ostrożności. O tym, że mogą znajdować się w niebezpieczeństwie świadczy fakt, że kilku z nich zostało wymienionych na fundamentalistycznym portalu muzułmańskim jako „wspierający finansowo Izrael”.

Wraz ze wzrostem liczby ofiar śmiertelnych, jakie pociągają za sobą walki trwające w palestyńskiej Strefie Gazy, brytyjska policja coraz bardziej niepokoi się możliwością wystąpienia ataków „odwetowych” na ludność pochodzenia żydowskiego oraz należące do niej nieruchomości i instytucje. W jednym z postów umieszczonym na islamskim forum dyskusyjnym, odnoszących się do antyizraelskich demonstracji do jakich doszło w miniony weekend, czytamy: „Powinniśmy wziąć ze sobą jakąś broń. Najlepiej karabiny maszynowe”.

Przed Ambasadą Izraela w Londynie rozmieszono oddziały policyjne w liczbie ponad 300 funkcjonariuszy, w obawie przed starciem się tam właśnie dwóch wrogich sobie demonstracji: pro-palestyńskiej i pro-izraelskiej. W ciągu ostatnich kilku tygodni nasiliły się incydenty o charakterze antysemickim. Synagogę w północno-zachodnim Londynie obrzucono koktajlami Mołotowa, a w wielu rejonach zamieszkałych przez środowiska żydowskie pojawiają się antysemickie graffiti.

W ubiegłą środę w Francji 15-letnia uczennica została zaatakowana przez 10 wyrostków po wyjściu ze szkoły w Villiers-le-Bel na północnych przedmieściach Paryża. Trzech spośród napastników – w wieku od 13 do 15 lat – zostało aresztowanych pod zarzutem „podżegania do przemocy i rzucania obelg o charakterze antysemickim”.

Specjalne oddziały Scotland Yardu zajmujące się ochroną ludzi i mienia są w stałym kontakcie z różnymi grupami żydowskimi, doradzając im w kwestii bezpieczeństwa. Pewien wysoko postawiony oficer policji stwierdził: – Obecna sytuacja w Strefie Gazy jest powodem do niepokoju dla całej społeczności żydowskiej – nie tylko osób publicznych i prominentnych, ale dosłownie dla każdego.

Społeczność brytyjskich Żydów zorganizowała już marsz solidarności pod Ambasadą Izraela w Londynie. Wcześniej odbyły się manifestacje antyizraelskie. Scotland Yard uspokaja, że współpracuje z obydwoma stronami dla zapobieżenia dalszym kłopotom.

źródło: The Times

Warto przeczytać

Zbyt wielu Anglików nie umie czytać, pisać i liczyć

Brytyjski Parlament ogłosił o poziomie analfabetyzmu w Anglii. Zdaniem posłów Izby Gmin, liczbą osób, które nie potrafią czytać, pisać i liczyć jest „nie do przyjęcia” – informuje BBC.
Parlamentarna Komisja Relacji Społecznych (Public Accounts Committee) ogłosiła, że w 2007 roku tylko w samej Anglii 51 tys. uczniów nie przystąpiło albo nie zdało obowiązkowego egzaminu GCSE z matematyki, który obowiązuje w Wielkiej Brytanii na zakończenie szkoły średniej. 39 tys. angielskich uczniów skończyło edukację bez zdanego egzaminu GCSE z języka angielskiego.

Co więcej, wskazuje także na problemy z analfabetyzmem wśród dorosłych. Szczególnie zła sytuacja panuje wśród więźniów, którzy nie radzą sobie z czytaniem, pisaniem i liczeniem. Tylko jeden na pięciu mających z tym problem skazanych przebywający w brytyjskich więzieniach zapisał się na kurs dokształcający w pisaniu i liczeniu.

Posłowie Izby Gmin podkreślają, że żaden inny na świecie nie łoży tak wielkich kwot na walkę z analfabetyzmem. Rządowe plany radzenia sobie z tym problemem są, zdaniem parlamentarzystów, spisane na straty z powodu nieaktualnych danych o podstawowych umiejętnościach Brytyjczyków.

- Wiara, że zrealizuje do 2020 roku zakładany cel, iż 95% Brytyjczyków będzie umiało czytać, pisać i liczyć, to czyste wariactwo – powiedział BBC Edward Leigh, przewodniczący Public Accounts Committee.

Komisja wezwała do podjęcia zdecydowanych kroków w walce z analfabetyzmem w całej Wielkiej Brytanii. wskazuje, że oprócz zatrudnienia nauczycieli oraz prowadzenia akcji informacyjnych w instytucjach publicznych, konieczna jest zmiana świadomości samych Wyspiarzy mających problemy z liczeniem czy pisaniem. Parlamentarzyści argumentują, że bez ich chęci do dokształcenia się gospodarka brytyjska nie będzie konkurencyjna na świecie.

Z rządowej pomocy, udzielonej w ramach kampanii na rzecz walki z analfabetyzmem – „Skills for Life”, skorzystało przeszło 5,7 mln Wyspiarzy, którzy mieli problemy z czytaniem, pisaniem lub liczeniem. Do 2011 roku gabinet Gordona Browna przeznaczy 3,9 mld funtów na zatrudnienie nauczycieli mających pomóc analfabetom w Wielkiej Brytanii.

W Polsce, jak podaje UNESCO, czytać, piać i liczyć potrafi 99,8% społeczeństwa.

źródło:BBC

Warto przeczytać

Pół miliona Polaków chce zostać w Wielkiej Brytanii

Około 200 tys. Polaków, głównie osoby samotne z rejonów wiejskich i bezdzietne pary, powróciło w ubiegłym roku do Polski z Wielkiej Brytanii lub wyjechało do innych krajów. Natomiast 500 tys., z czego duża część to rodziny z małymi dziećmi, jest na Wyspach i nie myśli o powrocie – ocenia Zjednoczenie Polskie.
Zjednoczenie Polskie (ZP), największa polonijna organizacja w Wielkiej Brytanii, opiera swoje oceny na statystycznej analizie liczby dzieci, dla których polski jest językiem wyniesionym z domu, posyłanych do szkół podstawowych w 33 gminach brytyjskiej metropolii.

W grudniu 2008 r. ich liczba wyniosła 11 369, wobec 7 958 w maju 2007 r. (wzrost o 42,9%). Podobny trend w ocenie ZP występuje w innych częściach kraju.

- Te dane potwierdzają nasze wcześniejsze badania, z których wynika, iż osoby, które zbudowały sobie w Wielkiej Brytanii pozycję zawodową, weszły w związki z Brytyjczykami lub założyły rodziny myślą długofalowo i widzą dla siebie miejsce w tym kraju mimo ogólnego pogorszenia kondycji brytyjskiej gospodarki – powiedziała Naomi Pollard z ośrodka badawczego IPPR (Institute for Public Policy Research).

- Grupa osób, która decyduje się na pozostanie, także na bieżąco weryfikuje swoje życiowe wybory, w szczególności porównuje swoje warunki życia w Wielkiej Brytanii z tym, czego mogłaby spodziewać się w Polsce – uważa Pollard

- O tym, czy w przyszłości zdecydują się na powrót, reemigrację lub pozostanie na miejscu, zadecyduje to, który kraj: Wielka Brytania czy Polska zostanie bardziej poszkodowany przez recesję i jak wpłynie to na ich osobistą sytuację życiową – dodaje Pollard.

źródło:PAP

Warto przeczytać

Brytania: nie płacisz alimentów, stracisz prawo jazdy

28 stycznia 2009 Tagi: , , , , ,

Ojcowie w Wielkiej Brytanii, którzy mają obowiązek alimentacyjny, a nie płacą na utrzymanie dziecka, mogą stracić i paszport, nawet bez rozprawy sądowej – ostrzega dziennik „Daily Mail”, powołując się na nowe przepisy.
Według nowych przepisów (Welfare Reform Bill), specjalna komisja egzekwująca niezapłacone alimenty (Child Maintenance and Enforcement Commission – CMEC), będzie miała prawo skonfiskować ojcom i paszport. Dokumenty będą zwrócone dopiero wówczas, gdy rodzic ureguluje swoje finansowe zobowiązania. Zatrzymanie dokumentów będzie odbywać się bez udziału sądu.

James Purnell – minister ds. pracy i emerytur – powiedział, że celem działania rządu jest udzielenie wsparcia rodzinom, które znalazły się w trudnej sytuacji finansowej z powodu uchylanie się od płacenia alimentów przez ojców. – Mężczyznom, którzy nie płacą na utrzymanie dzieci, nie pozwolimy na zagraniczne wyjazdy, a nawet podróżowanie samochodem – dodał Purnell.

Rzecznik ministerstwa poinformował, że zatrzymanie dokumentów będzie oczywiście ostatecznością w egzekwowaniu należności. Procedura ta będzie stosowana tylko wtedy, jeśli wszystkie pozostałe sposoby zawiodą.

źródło:Daily Mail

Warto przeczytać

Anglia Szkocja Walia i Irlandia

Wielka Brytania (United Kingdom), Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej (United Kingdom of Great Britain and Northern Ireland) unitarne państwo wyspiarskie położone w Europie Zachodniej. W skład Wielkiej Brytanii wchodzą: Anglia, Walia i Szkocja położone na wyspie Wielka Brytania, Irlandia Północna leżąca w północnej części wyspy Irlandia. Guernsey, Jersey i Wyspa Man, posiadają odrębny status dependencji Korony brytyjskiej i nie wchodzą w skład Zjednoczonego Królestwa. Terytoriami zależnymi Wielkiej Brytanii są: Akrotiri, Anguilla, Bermudy, Brytyjskie Terytorium Antarktyczne, Brytyjskie Terytorium Oceanu Indyjskiego, Brytyjskie Wyspy Dziewicze, Dhekelia, Kajmany, Falklandy, Georgia Południowa i Sandwich Południowy, Gibraltar, Montserrat, Pitcairn, Św. Helena, Turks i Caicos. Wielka Brytania jest członkiem-założycielem Wspólnoty Narodów zrzeszającej byłe kolonie, dominia i inne posiadłości brytyjskie, wchodzi także w skład G8. Należy do Rady Bezpieczeństwa ONZ, w której posiada prawo veta.

Bodleian Library

Założona w 1602 roku jedna z najstarszych bibliotek europejskich; główna biblioteka Uniwersytetu Oksfordzkiego, której księgozbiór, wraz z wchodzącymi w jej skład bibliotekami, liczy ponad siedem milionów książek, zajmujących biblioteczne półki o łącznej długości 180 km (około 17 000 000 woluminów). Pod względem wielkości księgozbioru Bodleian Library ustępuje jedynie British Library. Biblioteka Bodleian od 1610 otrzymuje egzemplarz każdej książki opublikowanej w Wielkiej Brytanii.

Oxford

Miasto w południowej Anglii, stolica hrabstwa Oxfordshire. Nazwa miasta pochodzi od dwóch słów: ox (wół) i ford (bród); w Oxfordzie – miejscu, gdzie rzeka Cherwell wpada do Tamizy – można było pokonać obie rzeki w bród, najczęściej wozem zaprzęgniętym w woły. Najbardziej znane jako siedziba słynnego Oxford University, założonego w połowie XII wieku, który jest najstarszym uniwersytetem w krajach anglojęzycznych; szkoła początkowo utrzymywała się z myta za korzystanie ze wspomnianego wyżej brodu. Oxford jest popularny wśród Polaków ze względu na mnogość międzynarodowych szkół językowych. Jest również miastem przemysłowym (koncern samochodowy Morris).