Kilka miesięcy temu miasta i wsie w południowo-wschodniej Anglii zaczęły zauważać odpływ pracowników z Polski, Litwy czy Słowacji. Jednak wyniki ostatniego badania regionalnej Agencji Rozwoju SEEDA pokazują, że ci sami emigranci wracają na Wyspy. I często do tych samych pracodawców.

Z opowiadań firm ze wschodniego rejonu Sussex wynika, że Polacy i emigranci z innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej, którzy w ostatnim czasie wrócili do swoich krajów, znów szukają pracy w Anglii. Głównym powodem ich powrotu mogą być pierwsze oznaki globalnego kryzysu gospodarczego, jakie zobaczyli w swoich ojczyznach – piszą autorzy raportu.

David Moore, dyrektor zarządzający w Langmead Farm, która zatrudnia 400 emigrantów z krajów poakcesyjnych, m.in. z Polski, przyznaje, że firma odnotowała ostatnio wzrost zapytań o wolne miejsca pracy na przyszły rok.

– Większość emigrantów mówi nam, że sytuacja w ich kraju nie wygląda dużo lepiej niż na Wyspach. Wolą wrócić tutaj, do sprawdzonej pracy – opowiada Moore.

Przedstawiciel agencji SEEDA wskazuje, że największym zainteresowaniem wśród imigrantów cieszą się oferty pracy na farmach i w ogrodnictwie – czytamy na internetowej stronie „Dziennika”.

źródło: Dziennik.pl