cudowna medytacjaZnajdź w ciągu dnia kilkanaście minut i oddaj się medytacjom. W ten sposób zmniejszysz ryzyko wielu chorób. Zastyganie w bezruchu na wiele minut wydaje nam się zajęciem mało poważnym. Przeczą temu wyniki badań przeprowadzonych przez naukowców.

– Medytowanie to jeden z najskuteczniejszych sposobów zmniejszania napięcia nerwowego. Stres jest jednym z głównych niszczycieli serca – mówi Hector Myers, profesor psychologii z Uniwersytetu Kalifornijskiego.

Najważniejsze czynniki sprzyjające rozwojowi chorób krążenia to przede wszystkim dieta bogata w tłuszcze zwierzęce i cholesterol, mało ruchliwy tryb życia oraz palenie tytoniu. Przy zawałach lub udarze mózgu ogromne znaczenie mają także czynniki natury psychicznej, na przykład słaba odporność na stres czy neurotyczna osobowość. Uważa się, że na chorobę wieńcową są bardziej podatni ludzie nadmiernie odpowiedzialni, gotowi do ustawicznej rywalizacji z innymi, agresywni.

W badaniach, które przeprowadził Myers z zespołem, udział wzięło kilkaset osób cierpiących na nadciśnienie tętnicze. Podzielono ich na dwie grupy – medytacyjną i kontrolną. Ta druga nie medytowała. Po siedmiu miesiącach podsumowano wyniki. Okazało się, że miażdżycowe zakrzepy na wewnętrznych ścianach naczyń krwionośnych powstawały znacznie rzadziej u tych, którzy każdego dnia poświęcali kilka minut na medytację.

– Wedle naszych wyliczeń ryzyko zawału serca zmniejszyło się u takich osób o 11 procent, a ryzyko wylewu – od 7 do 15 procent. Podobny efekt można uzyskać, łykając pigułki obniżające poziom cholesterolu, o ile równocześnie zmienimy sposób życia na mniej nerwowy – mówi prof. Amparo Castillo-Richmond, współautor badań.

Skąd się biorą dobroczynne skutki medytowania? Naukowcy twierdzą, że obniża ono poziom stresu, zmniejsza ciśnienie krwi, zwalnia produkcję hormonów stresowych, uruchamia procesy naprawcze w organizmie.