3
September , 2010
Friday

NaszeWyspy.co.uk

Polacy w Anglii, Szkocji, Walii i Irlandii

Listopad, 2008

Czołowy polityk brytyjskiej opozycji zatrzymany

Brytyjska prasa szeroko komentuje zatrzymanie Damiana Greena, czołowego polityka brytyjskiej opozycji, który jest podejrzany o przekazywanie mediom poufnych dokumentów państwowych.
Minister do spraw imigracji w gabinecie cieni był przez ponad dziewięć godzin przesłuchiwany, a w jego domu i biurach poselskich przeprowadzono rewizję. Został zwolniony za kaucją bez postawienia mu zarzutów.

Dziennik „Daily Mail” nazywa działania policji „stalinowskimi”. Przypuszcza, że premier oraz minister spraw wewnętrznych Jaqui Smith musieli przyzwolić na zatrzymanie polityka opozycji. Zdaniem gazety takie działania mogą przypominać państwo policyjne.

Z kolei „Independent” pisze, że Green po opuszczeniu aresztu zapowiedział, że będzie nadal ujawniać informacje, które rząd chce ukryć. Polityk podkreślił, że to jego obowiązek.

„The Times” uważa, że zatrzymanie polityka było ostrzeżeniem adresowanym do cichych informatorów prasy w szeregach administracji rządowej.

„Financial Times” podkreśla, że naruszono immunitet poselski, a działanie Scotland Yardu było „absurdalną nadgorliwością” i wykazało jak policja rozumie swobodę dostępu do informacji. Na łamach gazety możemy przeczytać, że nie po raz pierwszy policja skorzystała z okazji, żeby „pokazać, kto tu rządzi” i pozwoliła sobie na „dramatyczne, puste gesty”. „Ministrowie wprawdzie twierdzą, że o aresztowaniu dowiedzieli się po fakcie, ale teraz muszą wyjaśnić, dlaczego aresztowano posła, który wykonywał swoje obowiązki i działał w interesie publicznym”- twierdzi „Financial Times”.

„Daily Telegraph” zastanawia się, co kierowało Speakerem Izby Gmin, że wydał policji bezprecedensową zgodę na przeszukanie poselskiego biura wewnątrz gmachu parlamentu. Zdaniem wielu posłów pytanych przez dziennik, było to poważne naruszenie immunitetu.

„The Times” uważa akcję policji za „błąd, znieważenie prawa i głupotę”, które są „wspaniałym prezentem dla konserwatystów”, bo wyrządzają olbrzymią szkodę rządowi. „Być może ministrowie rzeczywiście nie widzieli wcześniej o aresztowaniu, ale tylko niewielu szeregowych wyborców w to uwierzy”- czytamy w dzienniku „The Times”.

źródło:IAR

Warto przeczytać

Wracasz z emigracji? Uważaj na prawne pułapki!

Wracający z emigracji zarobkowej mogą napotkać wiele trudności – kłopoty z fiskusem, przerejestrowaniem swojego biznesu, transferem majątku i sprawami rodzinnymi – pisze „Rzeczporpolita”.
Zachętą do powrotu ma być ustawa abolicyjna. Przepisy te dotyczą osób, które w latach 2002 – 2007 pracowały za granicą, a jednocześnie miały obowiązek rozliczania się z polskim fiskusem. Teraz mogą starać się o umorzenie zaległości lub zwrot nadpłaty.

Z abolicji skorzystają jednak nieliczni, bo mnóstwo Polaków przez całe lata pracowało na czarno. To tylko jedna z przeszkód. Do wniosku o umorzenie nie trzeba co prawda dołączać żadnych dokumentów potwierdzających zagraniczne zarobki, jednakże należy je przechowywać do momentu przedawnienia i przedstawić, gdy urząd postanowi skontrolować wniosek. Za ich brak grozi odpowiedzialność karna.

Barierą dla osób starających się o umorzenie zaległości jest też konieczność dołączenia zeznania podatkowego za poprzednie lata. Trzeba więc sięgnąć kilka lat wstecz, zebrać wszystkie dokumenty potwierdzające uzyskane dochody i na ich podstawie obliczyć należny w Polsce podatek. Może to być kłopotliwe, zwłaszcza jeśli ktoś często zmieniał pracę lub zgubił część dokumentacji.

Wnioski o abolicję za lata 2003 – 2007 r. można składać do 6 lutego 2009 r. Termin za 2002 r. upłynął już 6 października.

Powracający muszą się też liczyć z tym, że ich dochody może prześwietlić skarbówka. I nie trzeba wcale korzystać z abolicji. Wystarczy, że wyda się większą gotówkę na zakup domu, auta czy akcji na giełdzie. Nie wystarcza samo wyjaśnienie, że osoba dobrze zarabiała w innym kraju, w którym żyła przez kilka czy nawet kilkanaście lat. Co więcej, urzędnicy, ścigając nieujawnione źródła dochodów, mogą sprawdzić także najbliższą rodzinę. Tak będzie, gdy np. nieoczekiwanie kupi dom za 700 tys. zł.

Niestety, nie ma terminu, w którym skarbówka może zainteresować się wydatkami podatnika. Równie dobrze może to zrobić rok, jak i pięć lat po jego powrocie, sprawdzając przy tym cały majątek. Wtedy trzeba będzie zapłacić 75-procentowy podatek.

Polaków wracających z Wielkiej Brytanii i innych państw Unii Europejskiej czekają też utrudnienia w przenoszeniu firm, świadczeń socjalnych i pracowniczych, transferze pieniędzy czy posłaniu do szkoły dziecka urodzonego za granicą.

Od kilku dni działa specjalny portal powroty.gov.pl. Zawiera informacje dla osób zamierzających wrócić – co trzeba załatwić, gdzie się zgłosić, jakie dokumenty będą potrzebne itp. Portal ma w ciągu 14 dni dokładnie odpowiadać na pytania e-mailowe. Powstanie też raport o problemach zgłaszanych przez Polaków z zagranicy wraz z sugestiami zmian w prawie.

źródło:”Rzeczpospolita”

Warto przeczytać

Eurostat/ Stopa bezrobocia w eurolandzie wyniosła w październiku 7,7 proc.

28 listopada 2008 Tagi: , , , , ,

28.11.2008 Bruksela (PAP/Bloomberg) – Stopa bezrobocia w strefie euro wyniosła w październiku, po uwzględnieniu czynników sezonowych, 7,7 proc. wobec 7,6 proc. we wrześniu po korekcie – poinformował w piątek Eurostat, agencja statystyczna Unii Europejskiej, w komunikacie.

Analitycy spodziewali się stopy bezrobocia bez zmian na poziomie 7,6 proc.

Przeciętna stopa bezrobocia w 27 krajach wyniosła 7,1 proc., wobec 7,0 proc. poprzednio.

Najwyższa była w Hiszpanii: 12,8 proc. i na Słowacji: 10,0 proc., najniższa w Holandii i Austrii: odpowiednio 2,5 i 3,0 proc.

W Polsce stopa bezrobocia wyniosła 6,4 proc. wobec 6,5 proc. we wrześniu – podał Eurostat.(PAP)

źródło:PAP

Warto przeczytać

Koniec mitu dobrego życia na Wyspach

Kryzys finansowy, który w sposób szczególny dotknął mieszkańców Wielkiej Brytanii, nie ominął pracujących tam Polaków. Ci coraz częściej tracą pracę, a ze znalezieniem kolejnej mają problem. Duża część planuje powrót do kraju – pisze dziennik.pl.
„Takich osób może być nawet kilkaset tysięcy” – mówią eksperci. Kryzys finansowy ma jeszcze jeden efekt – powoduje koniec mitu dobrego życia na saksach.

Jak przyznają przedstawicie agencji zatrudnienia, od kilku miesięcy spada liczba ofert pracy w Wielkiej Brytanii i Irlandii.

Potwierdzają to przedstawiciele środowisk polonijnych na Wyspach. „Wśród Polaków temat kryzysu jest coraz bardziej powszechny, bo zauważamy pierwsze efekty globalnego załamania. Jeśli ktoś stracił teraz pracę, to ma o wiele więcej problemów ze znalezieniem kolejnej niż jeszcze rok temu” – mówi przedstawiciel młodej organizacji Poland Street Robert Nowakowski.

„Część Polaków zaciska pasa i chce przetrzymać ten trudny okres, ale są też tacy, którzy planują powrót do Polski” – dodaje.

Branże, które najbardziej ucierpiały na kryzysie, to właśnie te dziedziny, w których najczęściej pracują polscy emigranci, czyli budownictwo, hotelarstwo i gastronomia oraz . Duży zastój widać także w wielkich fabrykach, które ograniczają ilość pracowników. W związku z kryzysem – zdaniem ekspertów – pracę może stracić około 400 tys. pracujących tam Polaków, czyli jedna trzecia z szacowanej liczby 1,2 mln polskich emigrantów przebywających na Wyspach.

źródło: dziennik.pl

Warto przeczytać

Atak w Bombaju to hinduski 11 września

28 listopada 2008 Tagi: , , , , , , ,

Amerykańscy eksperci ds. terroryzmu porównują atak terrorystyczny w Bombaju do ataku na USA 11 września 2001 r. i wskazują na islamistyczne ugrupowania w Kaszmirze jako najbardziej prawdopodobnych sprawców.
- Bombaj to najważniejsze centrum finansowe w Indiach, jak Nowy Jork w USA. Atak w środę był hinduskim 11 września. Także w tym sensie, że zupełnie zaskoczył władze w Bombaju. Tamtejsze siły bezpieczeństwa były zupełnie nieprzygotowane – powiedział w telewizji Fox News ekspert ds. terroryzmu Harvey Kushner.

Zdaniem politologa Walida Pharesa „była to drobiazgowo zaplanowana operacja mająca na celu stworzenie chaosu, coś raczej nowego w Indiach”.

- Była skierowana przeciw jednemu z najszybciej rozwijających się krajów i największej demokracji w Azji. Chodziło o uderzenie w Indie jako mocarstwo zaangażowane w wojnę z terroryzmem, ale także o to, by jeszcze bardziej zdestabilizować cały region, z Pakistanem i Afganistanem włącznie – dodał Phares, wypowiadając się w telewizji Fox News.

W e-mailach wysyłanych do władz Indii do ataku przyznaje się nieznana dotąd bliżej organizacja Mudżahedini Dekanu (Deccan Mujahedeen). Zdaniem specjalistów jest ona prawdopodobnie związana z jednym z dwóch ugrupowań, które przeprowadzały już zamachy terrorystyczne w przeszłości: Mudżahedinami Indyjskimi (Indian Mujahedeen) i Laszkar-i-Taiba (Lashkar-e-Taiba).

Jak powiedział w telewizji CNN Paul Cruickshank z wydziału prawa Uniwersytetu Nowojorskiego (NYU), Mudżahedini Indyjscy to radykalne ugrupowanie muzułmańskie, które pojawiło się rok temu i wypowiedziało „otwartą wojnę” Indiom za „prześladowania muzułmanów”.

W Indiach jest około 150 milionów muzułmanów, na około 1 mld ludności, która w przytłaczającej większości wyznaje hinduizm. Centralne władze Indii prowadzą politykę tolerancji religijnej, ale muzułmanie bywają obiektem agresji i prześladowań ze strony hinduistycznych fundamentalistów.

Laszkar-i-Taiba to ekstremistyczna organizacja islamska, która przyznała się do wielu ataków na wojsko i ludność cywilną w Indiach w ostatnich latach. Podejrzewa się ją o zorganizowanie serii zamachów bombowych na pociągi i dworce w Bombaju w lipcu 2006 r. W ataku tym zginęło ponad 200 osób.

Jak podał Departament Stanu USA, Laszkar-i-Taiba liczy kilka tysięcy członków w części Kaszmiru – spornego, muzułmańskiego w większości regionu – należącej do Pakistanu. Zdaniem wielu ekspertów sprawcy środowego ataku w Bombaju mają bazę w Pakistanie, gdzie władze coraz słabiej panują nad sytuacją.

Nie jest na razie jasne, w jakim stopniu sprawcy środowego ataku mogą być powiązani z Al-Kaidą. Eksperci amerykańscy podkreślają jednak, że Al-Kaida jest obecnie znacznie bardziej luźną i zdecentralizowaną siecią niż w przeszłości.

Niektórzy podciągają nawet pod tę nazwę wszelkie sunnickie ugrupowania dżihadystów działające na globalną skalę.

źródło:PAP

Warto przeczytać

UK: nowe przepisy imigracyjne

W Wielkiej Brytanii weszły w życie nowe przepisy imigracyjne. Odtąd przybyszy spoza Unii Europejskiej będzie obowiązywać system punktacji przy przyznawaniu wiz wjazdowych.
Przepisy mają poddać kontroli imigrację zarobkową z państw rozwijających się. Aby uzyskać wizę pobytową i pozwolenie na pracę, imigranci z poza Unii będą musieli wykazać się posiadaniem kwalifikacji w zawodach, w których na brytyjskim rynku pracy są akurat niedobory.

Długa lista takich zawodów obejmuje zarówno zajęcia w rolnictwie, przemyśle i usługach, jak i wysoko wyspecjalizowanych lekarzy, nauczycieli, pracowników naukowych i informatyków. Są na niej nawet tak zaskakujące pozycje jak tancerze baletu.

Ponadto punkty kwalifikacyjne będą przyznawane inwestorom i przedsiębiorcom oraz studentom. Jak ujawniła telewizja BBC, brytyjski rząd nie dysponuje jednak nawet przybliżonymi liczbami, ilu pracowników potrzeba w każdej z ujętych na liście kategorii.

źródło:IAR

Warto przeczytać

Bombaj: Polacy w opanowanych przez terrorystów hotelach

27 listopada 2008 Tagi: , , , , , ,

W opanowanych przez terrorystów hotelach w Bombaju są dwaj Polacy. Polski konsul Janusz Byliński powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej, że nie są oni zakładnikami, a jedynie nie mogą wydostać się z hoteli. RMF FM informuje tymczasem o trójce uwięzionych Polaków.
Konsul podkreślił, że Polacy są na razie bezpieczni. Przebywają w swoich pokojach i utrzymują kontakt z konsulatem. Byliński dodał, że konsulat nie ma informacji o Polakach, którzy zostali ranni lub zabici w czasie zamachów.

Sytuacja w mieście jest daleka od normalności. Zamknięto szkoły, wyższe uczelnie i wiele firm. Jednostki antyterrorystyczne przygotowują się do ataku na hotele „Tadż Mahal” i „Oberoi”, w których terroryści przetrzymują zakładników. Według indyjskiej telewizji, terroryści pojmali Amerykanów i Brytyjczyków, wśród zakładników ma też być kilku obywateli Izraela. Dokładne informacje o zakładnikach nie są jednak podawane do wiadomości publicznej.

Zamachowcy ukryli się też w dwóch biurowcach koło hotelu „Oberoi”. Prawdopodobnie wzięli tam zakładników – Hindusów. Według miejscowych władz, część zamachowców ukrywa się w mieście. Zdaniem konsula, może więc dojść do kolejnych starć.

Bilans wczorajszych zamachów nie jest zamknięty. Lokalna telewizja mówi o ponad stu zabitych i stu rannych. Inne źródła podają, że zginęło 87 osób, a kilkaset zostało rannych.

źródło:IAR

Warto przeczytać

Polska firma wśród najlepszych

agencja rekrutacyjna znalazła się w finałowym gronie najlepszych brytyjskich firm konkursu Thames Gateway Business Awards w kategorii „Biznes Roku 2008″. Dodatkowo, jedna z menadżerek firmy walczyła o główną nagrodę w kategorii „Wybitna Młoda Osoba Roku 2008″ – czytamy na stronie londynek.net.
Założona przez Polkę – Beatę Bartlay, „2B Interface” rekrutuje Polaków i Brytyjczyków do stałej oraz tymczasowej pracy w Wielkiej Brytanii oraz Dubaju. Agencja specjalizuje się w ofertach pracy w budownictwie, przemyśle meblarskim, dystrybucji oraz handlu.

W tym roku firma znalazła się wśród finalistów konkursu Thames Gateway Business Awards w kategorii „Biznes Roku 2008″. W uzasadnieniu decyzji napisano: „Kapituła doceniła niezwykły wkład, jaki firma wniosła w rozwój regionu”.

Pomimo, że firmie nie udało się zdobyć głównej nagrody, to „2B Interface” ma na swoim koncie wiele innych wyróżnień, między innymi tytuł najlepszego debiutanta w biznesie. Poza tym, według rankingu HSBC „2B Interface” znalazło się w pierwszej 10 najlepiej rokujących młodych biznesów.

Firma otworzyła niedawno dwa nowe oddziały, jeden w Bedford w rejonie Anglii Wschodniej, drugi w Leamington Spa w rejonie West Midlands.

źródło:londynek.net

Warto przeczytać

Anglia Szkocja Walia i Irlandia

Wielka Brytania (United Kingdom), Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej (United Kingdom of Great Britain and Northern Ireland) unitarne państwo wyspiarskie położone w Europie Zachodniej. W skład Wielkiej Brytanii wchodzą: Anglia, Walia i Szkocja położone na wyspie Wielka Brytania, Irlandia Północna leżąca w północnej części wyspy Irlandia. Guernsey, Jersey i Wyspa Man, posiadają odrębny status dependencji Korony brytyjskiej i nie wchodzą w skład Zjednoczonego Królestwa. Terytoriami zależnymi Wielkiej Brytanii są: Akrotiri, Anguilla, Bermudy, Brytyjskie Terytorium Antarktyczne, Brytyjskie Terytorium Oceanu Indyjskiego, Brytyjskie Wyspy Dziewicze, Dhekelia, Kajmany, Falklandy, Georgia Południowa i Sandwich Południowy, Gibraltar, Montserrat, Pitcairn, Św. Helena, Turks i Caicos. Wielka Brytania jest członkiem-założycielem Wspólnoty Narodów zrzeszającej byłe kolonie, dominia i inne posiadłości brytyjskie, wchodzi także w skład G8. Należy do Rady Bezpieczeństwa ONZ, w której posiada prawo veta.

Bodleian Library

Założona w 1602 roku jedna z najstarszych bibliotek europejskich; główna biblioteka Uniwersytetu Oksfordzkiego, której księgozbiór, wraz z wchodzącymi w jej skład bibliotekami, liczy ponad siedem milionów książek, zajmujących biblioteczne półki o łącznej długości 180 km (około 17 000 000 woluminów). Pod względem wielkości księgozbioru Bodleian Library ustępuje jedynie British Library. Biblioteka Bodleian od 1610 otrzymuje egzemplarz każdej książki opublikowanej w Wielkiej Brytanii.

Oxford

Miasto w południowej Anglii, stolica hrabstwa Oxfordshire. Nazwa miasta pochodzi od dwóch słów: ox (wół) i ford (bród); w Oxfordzie – miejscu, gdzie rzeka Cherwell wpada do Tamizy – można było pokonać obie rzeki w bród, najczęściej wozem zaprzęgniętym w woły. Najbardziej znane jako siedziba słynnego Oxford University, założonego w połowie XII wieku, który jest najstarszym uniwersytetem w krajach anglojęzycznych; szkoła początkowo utrzymywała się z myta za korzystanie ze wspomnianego wyżej brodu. Oxford jest popularny wśród Polaków ze względu na mnogość międzynarodowych szkół językowych. Jest również miastem przemysłowym (koncern samochodowy Morris).