Walijska policja wydała ostateczny nakaz zamknięcia antypolskiej strony internetowej. W maju tego roku usunięcia rasistowskich treści odmówił Facebook, na którym założono wymierzony w Polaków profil.

Pierwszą próbę zamknięcia strony podjęła w maju zbulwersowana internautka, 32-letnia Rachel Beckett. Kobieta sprytnie przejęła kontrolę nad antypolskim ugrupowaniem, gdy opuścił ją jej twórca „Gar Jones”. Następnie skontaktowała się z przedstawicielem Facebooka, żądając natychmiastowej reakcji. Rzecznik prasowy serwisu, zasłaniając się wolnością słowa, odmówił.

– Wiele grup na Facebooku jest związanych tylko z kontrowersyjnymi poglądami – nie jest to powód, żeby im uniemożliwiać kontakt. W przypadkach, kiedy ktoś zgłosi nadużycie i profil uznany zostanie za zbyt brutalny, wtedy zgodnie z regulaminem zostanie on usunięty – tłumaczyła pani rzecznik. Widocznie antypolskie treści i rysunki okazały się nie być wystarczająco odrażające.

Przedstawiciele Facebooka zmienili jednak zdanie, gdy skontaktowała się z nimi policja. Strona została usunięta. – Powód był usatysfakcjonowany i nie podjęte zostały żadne dalsze działania – zapewniła rzeczniczka walijskiej policji.

W maju tego roku internauta o pseudonimie „Gar Jones” w Llanelli założyli specjalną grupę internetową, która stawiała sobie za cel „przepędzenie z miasta Polaków”. Członkowie antypolskiego ugrupowania, które miało już w swoich szeregach 200 osób, nie kryło niezadowolenia z obecności imigrantów w mieście.
„Liczba mieszkańców Llanelli to 60 tys. osób, Polacy to już prawie 10 tys. z nich. Zabierają nam pracę i nie mają szacunku dla naszego miasta. Pozbądźmy się ich” – postulowali.

W czerwcu założyciel grupy złożył oficjalne przeprosiny.

źródło: Iwona Kadłuczka – Goniec.com