Nie wydawaj pieniędzy, których nie posiadasz

Studia to nie tylko wyzwanie naukowe: to również poważna próba finansowa. O tym, czy jej skutek będzie pomyślny, zadecyduje rozwaga żaków i ich rodziców.

Dopiero co rozpoczął się rok akademicki. Niestety, dla studentów i ich rodziców oznacza to też początek finansowych zmartwień. Próba zbilansowania kosztów czesnego, zakwaterowania, książek i życia towarzyskiego może być stresująca dla wszystkich zainteresowanych.

W latach 60. na uniwersytety szło tylko trzy procent populacji. Dziś odsetek ten zbliża się do ustalonego przez rząd celu: 50 procent. Lawrence Gold, ekspert finansowy w programie kanału BBC „Bank of Mum & Dad” („Bank mamy i taty”) mówi: – Te kwestie mogą być zniechęcające zarówno dla rodziców jak i dla ich kształcących się dzieci. Kiedy pociechy po raz pierwszy opuszczają dom, dla wielu oznacza to i tak bezsenne noce, nawet bez stawania twarzą twarz z realnymi kosztami studiów.

– Niemniej jednak dla rodziców to także niepowtarzalna okazja, by nauczyć syna czy córkę cennej umiejętności zarządzania własnym portfelem. Korzyści z tej lekcji będą procentować całe życie – uważa Gold. – Należy zacząć od rzeczy najprostszych, czyli ustalić z góry, które koszty gotowi są pokrywać rodzice, a za co dzieci muszą zapłacić z własnych funduszy; uniknie się dzięki temu nieprzyjemnych nieporozumień.

Lawrence Gold podkreśla także, że powinno się wpajać dzieciom, by nie wydawały pieniędzy, których nie posiadają. – Przykładowo, telefon komórkowy na kartę to prosty sposób zapewnienia sobie kontroli nad wydatkami. Polecam taryfę U-Fix u operatora T-Mobile. Można ustalić miesięczny dopuszczalny limit rozmów i sms-ów. Po jego wykorzystaniu reszta rachunku powinna być spłacana samodzielnie przez młodego człowieka.

A oto kilka naszych praktycznych rad dla studentów:

– Kupuj używane podręczniki i sprzedawaj je po zakończeniu każdego semestru.

– Pij raczej w klubie studenckim, a nie w pubach i celuj w „Happy hours”.

– Zakupy spożywcze dziel z współlokatorami – wyjdzie taniej na głowę.

– Zaoferuj się, że zostaniesz modelem na wydziale kosmetycznym swojej albo sąsiedniej uczelni – ostrzygą cię za darmo.

– Zrezygnuj z samochodu. Na zajęcia chodź piechotą, pojedź rowerem albo autobusem.

– Opracuj budżet na wszystkie wydatki i trzymaj się go, zamiast wydawać bez ograniczenia i kontroli.

– Wykorzystuj możliwości, jakie oferuje uczelnia. Codzienne odwiedziny w bibliotece zredukują potrzeby w zakresie kupowania książek i używania komputera.

– Bilety na koncerty i do klubów kupuj z wyprzedzeniem i najlepiej w grupie – zaoszczędzisz na opłatach manipulacyjnych.

– Wracając do domu po imprezie bierz taksówkę na spółkę ze znajomymi.

– Kup książkę kucharską i naucz się gotować. To naprawdę dużo tańsze niż jadanie na mieście.

I dla ich rodziców:

– Nie spodziewaj się, że pożyczka studencka pokryje wszelkie potrzeby finansowe twojego studiującego dziecka.

– Zdecyduj, za co jesteś gotowy zapłacić, a za co powinno dziecko płacić samodzielnie.

– Bądź realistą, ponieważ założenia rozsądnego budżetu z większym prawdopodobieństwem uda się utrzymać.

– Nie wypłacaj od razu całej sumy na semestr albo na rok, tylko podziel ją na comiesięczne raty. Umiejętność planowania w tym przedziale czasowym pomaga w dorosłym życiu.

– Mów „nie” kartom kredytowym, debetowym i innym formom łatwego zadłużania się.

źródło: The Sun