Po serii negatywnych artykułów na temat imigrantów znad Wisły publikowanych przez tabloidy na Wyspach chyba przyszła pora na ocieplenie stosunków na linii: Polacy – brytyjska prasa bulwarowa – pisze goniec.com.
„Od kiedy Unia Europejska otworzyła  swoje ‚śluzy’,  tysiące Polaków przeprowadziły się do Anglii w poszukiwaniu pracy. Dlaczego więc my nie mielibyśmy emigrować w odwrotnym kierunku?” – pisał kilka dni temu „The Sun”. Długo można by polemizować, czy to zdanie to tylko sarkazm, nieodłączny poczuciu humoru wyspiarzy, czy może coś więcej. Opinie będą na pewno podzielone. Zanim jednak podejmie się ostateczny osąd, należałoby dokładnie przyjrzeć się zaprezentowanej przez dziennikarza treści.

Uśmiechnięta twarz i koszyk ze święconką

Pierwsze spojrzenie wystarczy, żeby wprawne oko czytelnika mogło zauważyć zmianę na lepsze.  Uwagę przykuwa już sam tytuł: „Polish move’s a shining success”. Tuż obok z ilustracji spogląda uśmiechnięty mężczyzna, a podpis pod zdjęciem jasno informuje, że bohaterowi, o typowo angielskim imieniu Glenn, w Polsce żyje się bardzo dobrze. Po lewej stronie widać bukiet żółtych kwiatów, który wdzięcznie kontrastuje z ciemną koszulą mężczyzny. Druga fotografia przedstawia, znaną każdemu Polakowi, zawartość wielkanocnego koszyka i ma prawdopodobnie symbolizować różnorodność naszej kultury. Konotacja zdjęć – na plus. Tekst jest już nieco bardziej zróżnicowany. Gdy czytelnik dociera do momentu, gdzie swoje doświadczenia przytacza sam Glenn, początkowo czuje się nieco zawiedziony.

„Bezbarwna Polska”

– Kiedy moi przyjaciele usłyszeli, że już właściwie pakuję walizki i na dobre wyjeżdżam do Polski, patrzyli na mnie jak na dziwaka – wspomina na łamach „The Sun”. – Czemu Polska? – pytali. – Polska nie jest dla ciebie, nie jest wystarczająco egzotyczna – osądzili. Mimo pewnej dozy zrozumienia, postanowił bronić swojego „przyszłego domu”. – Byliście tam kiedyś? – zapytał. Nikt  z nich oczywiście nie miał ku temu okazji. Był pewny, że ich teorie bazują na stereotypach. Na tego, kto da Polsce szanse, czeka cenna i satysfakcjonująca nagroda. Kraj ma dużo do zaoferowania dla podróżników i turystów; zwiedzających i poszukiwaczy. – Jest to miejsce pełne historii i nowych idei. Fryderyk Chopin, Mikołaj Kopernik, Jan Kiepura, Roman Polański, Andrzej Wajda i oczywiście papież Jan Paweł II – czytamy dalej. Euforia opuszcza jednak Brytyjczyka już w następnym wersie. 27 godzin spędzone w niewygodnym autobusie daje mu się we znaki. Do tego to pochmurne niebo i siąpiący z nieba deszcz… Jednak szybko zauważył plusy.

Kraj marzeń, piękna i refleksji

– Polska jest o wiele bardziej rozwinięta niż np. Rosja. Kiedy idzie się główną ulicą (Torunia), mija się oczywiście McDonala i siedzibę lokalnych mediów. W radiu RMF FM grane są najnowsze zachodnie piosenki, a w kinach wyświelane są hollywoodzkie hity – zachwala. Mężczyzna opisuje też ciekawą architekturę miasta, rozwodzi się nad pysznymi polskimi potrawami i trunkami, a nawet wspomina o świętach narodowych. – Moi znajomi nie mogli uwierzyć w moją decyzję o opuszczeniu Anglii i zamienieniu jej na wschodnią część Europy. Wygląda jednak na to, że to ja jestem tym, który śmieje się ostani – żartuje. – Teraz, prawie cztery lata od mojego przyjazdu,  naprawdę nie mam do Polski żadnych zastrzeżeń. – Jest to wyjątkowy kraj, który oferuje wszystko, począwszy od gościnności poprzez nieprzeciętne naturalne piękno, na różnorodnej, nietuzinkowej kulturze skończywszy. Polska to kraj marzeń, piękna i refleksji – podsumowuje. – Cieszę się, że mogę być jej częścią.

żródło:Iwona Kadłuczka – Goniec.com