Lot samolotu linii British Airways z Wielkiej Brytanii do USA zakończył się awaryjnym lądowaniem, gdy personel pokładowy poczuł swąd spalenizny – czytamy w serwisie BBC News.

Lot 195 z londyńskiego Heathrow do Houston został przerwany w Chicago na lotnisku O’Hare International Airport w niedzielę o 19:20 czasu brytyjskiego.

Rzeczniczka British Airways zapewnia, że żadnemu z 90 pasażerów nic się nie stało. Dodał, że podejrzany zapach wydobywał się z wadliwego monitora telewizyjnego.

Pasażerowie zostali przewiezieni do budynku terminala w Chicago i resztę podróży do Houston odbyli lokalnymi lotami.

Linie przeprosiły pasażerów za niedogodności. Rzecznik BA tłumaczy, że przerwanie lotu było konieczne. Chwali też personel, który „zachował należytą ostrożnością”.

źródło: BBC News, PP