Tragedia na oddziale neonatologicznym w Luton and Dunstable Hospital w Bedfordshire. Dwoje wcześniaków zmarło po tym, jak zaraziło się w szpitalu bakterią E.coli. Jej obecność wykryto także u innych dzieci przebywających w tej placówce. Szpital twierdzi jednak, że nie ma powodów do paniki – podaje „The Times”.

Rzecznik szpitala potwierdził, że bakteria mogła mieć wpływ na zgon noworodków, chociaż – jak podkreślił – niewykluczone, że była ona tylko jedną z przyczyn śmierci. Infekcja wywołana przez tę samą bakterię rozwinęła się także u dwojga kolejnych noworodków z tego szpitala. Lekarze natychmiast zastosowali leczenie, dlatego życiu dzieci nie zagraża niebezpieczeństwo. W szpitalu zarządzono szczegółowe badania, które wykazały obecność E.coli u jeszcze siedmiu innych dzieci, ale na szczęście diagnoza została na tyle szybko postawiona, że infekcja nie zdążyła się rozwinąć.

Rzecznik Luton and Dunstable Hospital uspokaja, że nie ma powodów do paniki. Jak zapewnia, każde dziecko, które przychodzi na świat w tej placówce jest od razu badane pod kątem obecności bakterii. Potwierdza to dyrekcja szpitala, która podkreśla, że sytuacja jest już pod kontrolą.

źródło: The Times